Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'zmywacz bez acetonu'.
Wyświetlam 1 notkę

Czy częste malowanie paznokci niszczy je??

  • Napisane 10 lipca 2013 o 11:45

Jestem zwolenniczką naturalności: nigdy nie farbowałam włosów, mój makijaż na co dzień jest praktycznie niezauważalny, a paznokcie maluję od święta.

Zawsze zastanawiało mnie to, dlaczego moje koleżanki narzekają, że ich paznokcie są  kruche, łamliwe i nie mogą ich „zapuścić”.

Za to ja zwykle cieszę się długimi, zdrowymi, twardymi paznokciami. Rosną one wręcz w ekspresowym tempie.

Obecnie prezentują się tak:

Jednak miałam w swoim życiu taki etap kiedy bez przerwy chciałam mieć pomalowane paznokcie. Fakt, pomalowane paznokcie wyglądają ładnie, ale po miesiącu gdy postanowiłam dać odpocząć paznokciom od lakierów zauważyłam, że są one bardzo zniszczone:

- płytka stała się matowa,

- zaczęły się kruszyć,

- stały się łamliwe,

- nie rosły już tak szybko.

Co niszczyło moje paznokcie i jakie popełniałam błędy?

  • Przed nałożeniem na płytkę paznokcia kolorowego lakieru nie malowałam płytki bezbarwną odżywką. Takie zaniedbanie może doprowadzić nawet do żółknięcia płytki paznokcia.
  • Lakier miałam na paznokciach przez cały miesiąc bez przerwy, a zaleca się robienie manicure co kilka dni. Lakier nie powinien być na paznokciu dłużej niż tydzień.

Znaczenie ma także ilość nałożonych warstw. Im więcej warstw lakieru, tym mniej paznokieć oddycha. Dlatego jeśli mamy dobrze kryjący lakier starajmy się nakładać tylko jedną warstwę.

  • W celu nałożenia innego koloru zmuszona byłam używać co jakiś czas zmywacza do paznokci. Mój zmywacz był odpowiedni, bo nie zawierał acetonu, jednak sądzę, że przemywanie paznokci zmywaczem kilka razy w miesiącu – nawet tym bez acetonu – ma destruktywny wpływ na paznokcie.

Zaleca się przed użyciem zmywacza, pomoczenie przez kilka minut paznokci w wodzie z mydłem, wtedy użyjemy mniej zmywacza do zmycia lakieru i – co za tym idzie – mniej zniszczymy paznokcie.

  • Nie odżywiałam przez miesiąc paznokci, bo przez warstwę lakieru odżywka nie miałaby szans zadziałać jak trzeba. Dobrze jest co jakiś czas zafundować paznokciom porcję odżywienia. Można pomoczyć je raz w tygodniu w podgrzanej oliwce albo nakładać na płytkę kilka razy w tygodniu apteczne serum do paznokci.

Osobiście mogę polecić serum BioVax – o nim w najbliższym czasie postaram się napisać osobną notkę.

  • Nie należy malować paznokci przed pójściem na basen. Lakiery reagują z chlorem, a to bardzo niszczy paznokcie i je odbarwia.
  • Nigdy nie miałam tipsów i chwała mi za to. Nic nie niszczy tak paznokci jak TIPSY!!!
  • Nie lubię inwestować w drogie lakiery – to błąd. Te najtańsze wysuszają płytkę paznokcia. Lakiery renomowanych firm zawierają witaminy i substancje pielęgnujące, dlatego nie powinny one źle wpływać na wygląd i zdrowie paznokci.
  • Raz na jakiś czas dobrze jest też skusić się na wewnętrzną kurację. Moje paznokcie korzystają przy okazji moich wewnętrznych kuracji włosowych. Na pewno świetne rezultaty przynosi picie drożdży, a z aptecznych suplementów mogę polecić Belissę i L’biotica Włosy & Paznokcie.

 

Piszcie w komentarzach, co jeszcze według Was niszczy paznokcie. Jakie błędy zdarza się Wam popełniać najczęściej?

Pozdrawiam :)