Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'włosomania'.
Wyświetlam 1 - 3 z 3 notek

Zioła na porost włosów – jak u mnie zadziałały?

  • Napisane 15 maja 2013 o 12:19

O własnej wcierce na porost włosów pisałam Wam tutaj – znajdziecie też tutaj na nią przepis.

Stosowałam ją dokładnie 3 tygodnie i 3 dni z dwudniową przerwą. Na tyle wystarczyła mi ugotowana porcja ok. 130ml.

Wcierkę wcierałam najczęściej rano i wykonywałam przy tym krótki – 3 minutowy masaż skóry głowy.

Z pewnością jeszcze lepsze efekty można by uzyskać wcierając tą miksturę dwa razy dziennie i wykonując przy tym dłuższy masaż.

Ale do rzeczy.

Jak zadziałała u mnie ziołowa wcierka?

  • Pierwsze co zauważyłam to, że przedłużyła się świeżość włosów. To pewnie za sprawą zawartego we wcierce alkoholu.

  • Włosy po wcierce uniesione były u nasady.

  • Pojawiło się po niej wiele baby hair, dzięki czemu włosy widocznie zgęstniały.

  • W trakcie tej kuracji nie znalazłam ani jednej rozdwojonej końcówki, a zwykle w każdym miesiącu zmuszona byłam podcinać włosy 1-2 cm z powodu rozdwojonych końców.

  • Zauważyłam też, że włosy bardziej mi się błyszczą, nie są matowe i nabrały żywszego koloru.

  • Zmniejszyło się wypadanie. Wcześniej w trakcie czesania na grzebieniu było ok. 5-8 włosów, a po wcierce 2-3.

  • Przyrost włosów nie zwiększył się w znaczący sposób. Zwykle moje włosy rosną 1-1,5 cm na miesiąc – w tym miesiącu 1,5-2 cm – zależy w którym miejscu: na skroniach rosną mi zdecydowanie szybciej, za to z tyłu głowy już wolniej.

Mimo że włosy nie urosły dużo szybciej to wcierka wzmocniła moje włosy i nadała im zdrowego wyglądu. Na pewno jeszcze wrócę do takiej kuracji.

Wady wcierki:

  • po jej użyciu trzeba uważać, żeby nie opierać się głową np. o jasną poduszkę, kanapę – zanim wcierka wyschnie, brudzi na zielonkawy kolor,
  • ma typowo ziołowy zapach – mi do końca nie przypadł do gustu.

Dla przypomnienia – jak zmieniły się moje włosy w trakcie ostatniego miesiąca.

Dacie się namówić na stosowanie takiej wcierki? Czy raczej Was zniechęciła ta recenzja?

Pozdrawiam :)

Włosowa aktualizacja – maj 2013

  • Napisane 14 maja 2013 o 15:58

Podsumowanie miesięcznej pielęgnacji włosów i ocena przyrostu.

Od 12 kwietnia do 13 maja:

  • olejowałam włosy przed myciem tylko 4 razy,
  • tylko dwa razy nałożyłam na włosy tuningowaną maskę intensywnie nawilżającą,
  • myłam włosy co dwa dni,
  • po każdym myciu odżywka d/s i b/s oraz zabezpieczanie końcówek olejami lub jedwabiem,
  • wcierałam codziennie przez ponad 3 tygodnie w skalp własną wcierkę, na którą przepis znajdziecie  tutaj .

W tym miesiącu skupiłam się głównie na wcierce i przez to trochę zaniedbałam pielęgnację.

Przyznam, że włosy rosły nieco szybciej, ale nie obcięłam w tym miesiącu nawet milimetra. Jutro dokładna recenzja wcierki przyspieszającej porost.

Produkty, których używałam w ciągu ostatniego miesiąca:

 

SZAMPONY

  • używałam co drugi dzień szamponu BD,
  • raz w tygodniu używałam szamponu z SLS Ziai.

OLEJE

  • Amla,
  • Vatica kokosowy,
  • migdałowy,
  • krem BD,
  • oliwka BD.

ODŻYWKI/MASKI

  • jako drugiego O po myciu najczęściej nakładałam maskę Bingo,
  • oraz odżywki: Schaumy i Isana.

 

ODŻYWKI B/S

  • odżywka Joanny,
  • serum Joanny,
  • Isana do zniszczonych w sprayu.

 

WCIERKI

  • własna wcierka (niebieska buteleczka na zdjęciu po toniku).

ZABEZPIECZANIE KOŃCÓWEK

  • w końcówki najczęściej wcierałam olej migdałowy,
  • czasem też Jedwab Chi i oliwkę BD.

STYLIZATORY

  • żel lniany – o nim napiszę Wam w najbliższym czasie.

Moje włosy dziś:

A teraz zobaczcie, jak różne potrafią być moje włosy:

12 kwiecień – 13 maj 2013

12 kwiecień – 14 maj 2013

Cele na najbliższy miesiąc:

  • olejowanie min. 3 razy w tygodniu,
  • co najmniej raz w tygodniu intensywnie nawilżająca maska,
  • co najmniej raz w tygodniu płukanka,
  • laminowanie włosów żelatyną raz na 3 tygodnie,
  • obcięcie końcówek 1-1,5cm,
  • odpoczynek od wcierek.

 Na zakończenie moje włosy po pierwszym podejściu do żelu lnianego.

Piszcie w komentarzach jak wyglądała Wasza pielęgnacja włosów w ostatnim miesiącu :)

Pozdrawiam :)

Początki walki o piękne włosy – podstawowe produkty

  • Napisane 3 maja 2013 o 13:47

 Początki tzw. „włosomaniactwa” nie są ani czasochłonne ani kosztowne.

Wystarczy w swojej łazience mieć kilka podstawowych kosmetyków, które sprawdzają się w pielęgnacji większości rodzajów włosów.

Oczywiście podstawą do rozpoczęcia walki o piękne włosy jest zaprzestanie niszczenia ich m.in. prostownicą, gorącym nawiewem suszarki, lokówką, silnymi farbami do włosów, rozjaśnianiem itd.

 

PODSTAWOWE KOSMETYKI

 

Szampon bez SLS – łagodny szampon bez silnych detergentów, którym będziemy myć włosy na co dzień. Najlepiej w tej roli sprawdzają się szampony dla dzieci. Polecam rossmanowski BD, ponieważ ma fajny skład i w dodatku jest bardzo tani.

Cena: BD ok. 4zł za 250ml

Szampon z SLS – będziemy używały go raz w tygodniu, by zmyć z włosów m.in. nadbudowane sylikony. Taki szampon również nie musi być drogi. Dobrze w tej roli sprawdzają się szampony m.in. Ziai czy Joanny.

Cena: Ziaja ok. 7,5zł za 500ml

Joanna ok. 4zł za 200ml

Dobra odżywka – nakładanie odżywki po każdym myciu jest absolutną koniecznością. Zawarte w niej substancje odżywiają włosy, ułatwiają ich rozczesywanie, nadają gładkości i blasku. Jeżeli mamy włosy suche i zniszczone polecam odżywkę o bogatym składzie np. polecaną już przeze mnie TU Garnier Avocado&Karite, do tłustych włosów odpowiednia będzie np. odżywka Garnier z Mango i kwiatem tiare.

Cena: Garnier ok. 7,5zł za 200ml

Maska – nakładanie maski przynajmniej raz w tygodniu to podstawa. Dobrze sprawdzi się zachwalany już przeze mnie tutaj Kallos Latte, który możemy dowolnie wzbogacać różnymi produktami, o których również już pisałam TU i TU . Jeśli Wasze włosy nie lubią się z proteinami maskę tę można zastąpić maską Pollena – Malwa Studio Gloria. Maskę najlepiej nakładać pod czepek (w cieple składniki lepiej wchłaniają się we włosy) na min. 20min.

Cena: Kallos Latte ok. 15zł za 1000ml

Maska Gloria ok. 5zł za 240ml

Olej – najlepszym sposobem na przywrócenie włosom zdrowego wyglądu jest olejowanie – o olejach pisałam już tutaj . Włosy najlepiej olejować przed każdym myciem, jednak wiem, że często nie jest to takie łatwe. Na początek wystarczy jak postaramy się nakładać olej przynajmniej 2 razy w tygodniu. Olej należy trzymać na włosach min. 1h, a najlepiej nakładać go na całą noc. Dobrze jest zacząć przygodę z olejowaniem z oliwką z Rossmana BD. Łatwo się ją nakłada na włosy, ma dobry skład i jest niedroga, a niepotrzebnie już na starcie przepłacać na drogi olej, bo może ta metoda nam się nie spodobać.

Cena: Oliwka BD ok. 7zł za 250ml

Odżywka bez spłukiwania – po umyciu włosów warto wetrzeć w końce odżywkę bez spłukiwania. Bardzo dobrze sprawdzają się odżywki Joanny – wszystkie rodzaje. Są lekkie i wystarczają na bardzo długo. Ja osobiście mam Joannę z Miodem i cytryną.

Cena: Joanna ok. 4zł za 200ml

Kiedy już przyzwyczaimy się do tych metod i zauważymy, że nasze włosy dzięki nim stają się coraz piękniejsze, będziemy chciały coś więcej. Wtedy warto dołączyć do pielęgnacji: wcierki, płukanki, domowe stylizatory itd., ale to już temat na osobny wpis :)

Jak widać dbanie o włosy nie wymaga wielkiego wysiłku i nie obciąży nadmiernie naszego budżetu.

Koszty:

  • szampony: 4 + 4 = 8zł

  • odżywka d/s: 7,5zł

  • maska: 5zł

  • olej: 7zł

  • odżywka b/s: 4zł

Razem: 31,5zł

Wiele kobiet nie mając pojęcia o pielęgnacji włosów kupuje za tą cenę szampon, który w żaden sposób nie odżywia włosów, bo jest po prostu na nich za krótko. W dodatku taki szampon często zawiera SLS, a więc przynosi więcej szkody niż pożytku.

Wśród Was też jest jakaś „włosomaniaczka”?

Pozdrawiam :)