Wyświetlam 11 - 20 z 78 notek

Moje przemyślane ZAKUPY :)

  • Napisane 29 września 2013 o 12:10

Każdy z nas ma w życiu takie momenty, że coś potrzebuje lub chce kupić. W takich chwilach wydaje nam się zazwyczaj, że w sklepach nic nie ma!

Takie doświadczenia nauczyły mnie, że zawsze przed każdym „poważnym” wypadem na zakupy najpierw przeszukuje internet, a potem idę na zakupy. Wiele razy zdarzyło się tak, że odwiedziłam setki sklepów i nic nie znalazłam, a siadłam chwilę przed komputerem i od razu kupiłam to, czego szukałam. W taki sposób udało mi się kupić niejedną sukienkę na sylwestra czy wesele, albo buty do ślubu :)

W ostatnim czasie miałam jednak szczęście i już po wejściu do pierwszego czy drugiego sklepu udało mi się kupić to, co planowałam.

Pochwalę się Wam, co udało mi się złowić:

1. Skórzana kurtka, cena: 790zł.

Kurtka 2w1. Co prawda, nie przepadam za rzeczami typu 2w1, ale ten fason najlepiej na mnie leżał i czymś mnie urzekł.

Kurtka posiada dopinaną za pomocą zamka błyskawicznego baskinkę.

2. Jesienno-wiosenno-zimowe botki z CCC, cena: 139zł.

3. Japonki z Chorwacji, cena: 50kn.

4. Sukienka z SH, cena: 26zł.

5. Odżywka Nivea Long Repair (z olejkiem babassu, który moje włosy uwielbiają), cena: ok. 9zł, ja trafiłam na promocyjną cenę: 7zł.

I to by było na tyle. Obecnie jestem we wszystko zaopatrzona, więc w najbliższym czasie mój portfel odetchnie z ulgą :)

Z kolei w mojej łazience od dłuższego czasu „projekt denko”- już od marca udało mi się wyrzucić sporo pustych opakowań.

 

A Wam udało się w ostatnim czasie kupić coś ciekawego, wyjątkowego czy okazyjnego?

Pozdrawiam :)

Olejowe SERUM – cud na włosy!

  • Napisane 27 września 2013 o 16:27

Olejowanie włosów to według mnie najlepszy sposób na poprawę kondycji każdej fryzury.

Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy ma czas „bawić się” w nakładanie oleju na włosy.

Ja obecnie też mam coraz mniej czasu dla siebie, dlatego trochę poeksperymentowałam i znalazłam świetny sposób olejowania włosów.

Moje OLEJOWE SERUM

Skład:

  • dowolny olej (u mnie kokosowy Vatika),
  • odżywka do włosów bez silikonów (u mnie Joanna z miodem i cytryną),
  • woda.

Wszystkie składniki w tych samych proporcjach mieszamy ze sobą. Najlepiej zrobić to w buteleczce z atomizerem.

Ja wykorzystałam buteleczkę po zużytej odżywce z Avonu.

Takim serum ok. 2-3 h (można wcześniej) przed myciem spryskujemy całe włosy. Po tym czasie myjemy włosy jak zwykle i nakładamy odżywkę.

Po serum moje włosy są:

  • miękkie,
  • nawilżone,
  • odżywione,
  • błyszczące,
  • podatne na układanie.

 

Znacie zabieg olejowania? Stosujecie go na swoje włosy?

Pozdrawiam :)

Włosowa aktualizacja – wrzesień 2013

  • Napisane 25 września 2013 o 14:27

Dość długo nie zamieszczałam wpisu na blog, ponieważ byłam na dwutygodniowym urlopie. Urlop minął bardzo szybko, więc znów jestem z Wami :)

Dziś mam dla Was włosową aktualizację.

Od 15 sierpnia do 25 września:

  • myłam włosy, co 2 dni,
  • po każdym myciu odżywka d/s i b/s,
  • raz w tygodniu maska do włosów,
  • olejowanie włosów za pomocą olejowego serum, o którym zrobię dla Was osobny wpis,
  • wizyta u Pani Wioli w salonie Marilyn Monroe w Oświęcimiu i utrata 3-4 cm włosów.

SZAMPONY

  • włosy myłam najczęściej szamponem Green Pharmacy z łopianem oraz szamponem Baby Dream.

 

ODŻYWKI/MASKI

  • jako drugiego O po myciu nakładałam odżywkę z Shaumy do włosów łamliwych i rozdwajających się,
  • maska Kallos Latte raz w tygodniu.

ODŻYWKI B/S

  • odżywka Joanny,
  • serum Joanny,
  • Isana do zniszczonych w sprayu,
  • balsam do włosów kręconych Tara Smith.

 

OLEJE

  • olej kokosowy w olejowym serum.

 

Tak prezentują się moje włosy obecnie, po wizycie u fryzjera:

 

A tu porównanie z ubiegłym miesiącem:

Jestem zadowolona z wizyty w salonie fryzjerskim Pani Wioli. Cieszę się, że w końcu pozbyłam się zniszczonych włosów i teraz mogę śmiało zapuszczać zdrowe włosy. Pani Wiola była zdziwiona, gdy jej opowiadałam, w jakim stanie były moje włosy dwa lata temu. Według niej są zdrowe i zadbane, a więc moje wysiłki nie poszły na marne.

Niestety w ostatnim czasie zauważyłam pierwsze oznaki osłabienia włosów po ciąży :(

Włosy zaczęły bardziej wypadać i pojawił się niewielki łupież. Moim celem na najbliższy miesiąc będzie pozbycie się tych problemów za pomocą wcierek.

 

Macie jakieś sprawdzone sposoby walki z nadmiernym wypadaniem włosów?

Pozdrawiam :)

Tuningowanie masek cz. IV – proteiny

  • Napisane 1 września 2013 o 11:44

Wiemy już, że maski do włosów warto wzbogacać różnymi półproduktami.

Pisałam już o produktach domowych , olejach i płynnych nawilżaczach . Ten wpis poświęcam PROTEINOM.

Źródło: www.bialko.com.pl

Proteiny:

  • Hydrolizowane białka jedwabiu, proszek jedwabny – uzupełnia naturalną strukturę włosów, dzięki czemu nadaje im gęstości, puszystości, miękkości i połysku.
  • Hydrolizowane białka pszenicy, „lifting roślinny”- poprawia strukturę włosów i ułatwia rozczesywanie, działa nawilżająco.
  • Proteiny mleczne – mocno nawilżają i dodają włosom blasku.
  • Owies hydrolizowany – środek kondycjonujący włosy. Proteiny o niskiej masie cząsteczkowej są w stanie penetrować korzeń włosa – wzmacniają go i chronią od wewnątrz.
    Proteiny o wysokiej masie cząsteczkowej mają zdolność pokrywania włosa – są dobrymi substancjami wygładzającymi i ochronnymi.
  • Kolagen – hamuje powstawanie łupieżu; regeneruje włosy od zewnątrz, czyli wpływa na odżywianie cebulek włosa, stymulując je tym do wzrostu. Systematyczne stosowanie kolagenu chroni włosy przed nadmiernym wypadaniem i opóźnia łysienie, sprawiając, że zyskują one na objętości i gęstości.
  • Elastyna – pobudza włos do wzrostu, nadaje miękkości, chroni włosy przed szkodliwym działaniem czynników środowiskowych oraz, jak wykazały liczne badania, wyraźnie powstrzymuje zdolność alkalicznego pęcznienia włosów (rozluźniania struktury włosa tj. w procesie rozjaśniania czy trwałej ondulacji w celu wniknięcia składników do głębszych struktur – to powoduje, że włos staje się matowy, suchy i trudny do rozczesania).
  • Keratyna – podstawowy składnik włosa, regeneruje go i odbudowuje.

 

Źródło: raportysponsorowane.onet.pl

Stosujecie na włosy jakieś proteiny?

Pozdrawiam :)

 

 

Zdrowy deser bez wyrzutów sumienia = LODY

  • Napisane 29 sierpnia 2013 o 16:23

Jedną z wad diet odchudzających jest brak w nich słodyczy.

Lody mogą być elementem zdrowej zbilansowanej diety.

Osoby dbające o sylwetkę nie muszą rezygnować ze smacznych przekąsek.

Źródło: www.carskawieza.pl

„100 gramów lodów śmietankowych Algidy ma ok. 150 kalorii czyli tyle co serek homogenizowany tej samej wagi – z tym faktem zgadza się jedynie 30% Polaków. 70% z nich uważa, że taka porcja lodów zawiera co najmniej tyle kalorii co tej samej wagi hamburger z czego 13 % badanych jest przekonanych, że w 100 g lodów znajduje się aż 500 kalorii, tyle co w 100 g chipsów.”

Wszystkie dane pochodzą z badania TNS OBOP z kwietnia 2008 roku, wykonanego dla marki Algida.

„1-2 niskokaloryczne lody na patyku, lub 2-4 gałki takich lodów mogą spokojnie znaleźć się w naszej codziennej diecie. Takie lody na patyku powinny mieć ok. 80-100 kalorii, a lody familijne ok. 80-100 kalorii w dwóch gałkach. Należy pamiętać, że po obfitym posiłku lepiej wybrać właśnie taki niskokaloryczny lód, najlepiej śmietankowy lub sorbet owocowy. Pamiętajmy, że to głównie dodatki w postaci polew smakowych, kandyzowanych owoców, dodatku orzechów czy bitej śmietany stanowią o kaloryczności lodów.” –  dietetyk Aleksandra Kubacka.

„Dieta postrzegana jest u nas, jako wyrzeczenie. Większość kobiet wpędza się w fałszywe przekonanie, że im więcej sobie odmówią tym lepiej. Ludzie jednak potrzebują przyjemności, im silniej czegoś sobie zabraniają tym większa pokusa. Nawet w trakcie diety powinniśmy siebie nagradzać poprzez małe przyjemności, tylko powinna temu towarzyszyć mądra kontrola. ” –  psycholog Małgorzata Ohme.

Lody wymyślono w Chinach za panowania dynastii Tang (618-907  r.n.e.).

 

Ciekawostka:

Na świecie jada się lody o przeróżnych smakach np.:

  •  w Rosji czosnkowe,
  •  w Ameryce piwne i korzenne,
  • w Austrii jedwabne i pomidorowe.

Źródło: www.nortus.pinger.pl

Polak zjada ich średnio cztery litry w ciągu roku. Przeciętny Amerykanin aż dwadzieścia dwa.

           

LODY – zalety

  • znakomity sposób na upał,
  • zawierają mniej kalorii niż ciastka, batoniki, chipsy,
  • lody na bazie mleka są źródłem wapnia i fosforu,
  • są w nich też witaminy A, B1, B2 i PP,
  • zawierają również niewielkie ilości żelaza, magnezu i potasu,
  • lekkostrawne, nie zalegają długo w żołądku,
  • zimne lody pobudzają organizm do większej pracy podczas procesów trawienia,
  • gdy nas boli gardło lody sprawdzą się, jako zimny okład.

 

UWAGA!!!

Nagłe ochłodzenie rozgrzanego gardła może spowodować miejscowy skurcz naczyń krwionośnych, co ułatwia atak mikroorganizmom. Stąd już niedaleka droga do zapalenia gardłaanginy. Dlatego lody należy jeść powoli i w umiarkowanych ilościach.

Jakie lody wybrać?

  • Tradycyjne lody składają się z cukrów prostychtłuszczu.
  • Do produkcji lodów używa się: mleko, jaja (proszek jajeczny), cukier, proszek mleczny oraz śmietana, a także dodatki: emulgatory, stabilizatory i barwniki.
  • Jednym z rodzajów lodów są sorbety. Zawierają one mniej kalorii niż tradycyjne lody mleczno- śmietankowe, gdyż produkowane są głównie z wody i soków owocowych. Jednak mimo to, że soki owocowe zawierają cukier to i tak jest on do nich jeszcze dodawany.
  • Lody na bazie mleka będą bardziej kaloryczne niż sorbety, ale za to będą zawierały m.in. cenny wapń. Mniej kaloryczne będą takie lody, gdy zamiast pełnotłustego mleka będą zawierały maślankę lub jogurt.
  • Wybierając lody, wybierajmy te z jak najkrótszą listą składników.

Źródło: www.inspiracjekulinarne.pl

Lodami można się zatruć!

Niezwykle ważne są warunki ich transportu i przechowywania. Nie wolno jeść lodów raz rozmrożonych i ponownie zamrożonych.

JEDZMY LODY PRZEZ CAŁY ROK  :)

Jak często jecie lody? Lubicie taki deser?

Pozdrawiam :)

Długie kontra krótkie?

  • Napisane 23 sierpnia 2013 o 16:47

Długie włosy są symbolem kobiecości, krótkie mogą być sexy…

Poniżej wklejam Wam po kilka fryzur długich i krótkich.

DŁUGIE

KRÓTKIE

I na koniec jeszcze, jakie cięcie z przodu planuję u siebie w najbliższym czasie.

Może ktoś doradzi, które najlepsze?

Jaką długość włosów Wy preferujecie?

Pozdrawiam :)

Włosowa aktualizacja – sierpień 2013

  • Napisane 20 sierpnia 2013 o 18:09

W tym miesiącu nieco spóźnione podsumowanie miesięcznej pielęgnacji włosów. Tak, jak pisałam w lipcu, w przeciągu ostatniego miesiąca nie poświęcałam sporo czasu dla włosów.

Poród i dochodzenie do siebie po porodzie, no i opieka nad dzieckiem pochłonęły całkowitą moją uwagę.

Od 12 lipca do 15 sierpnia:

  • myłam włosy, co 2-3 dni,
  • po każdym myciu odżywka d/s i b/s,
  • zero masek, wcierek i olei.

SZAMPONY

  • włosy myłam najczęściej szamponem Green Pharmacy z łopianem.

 

ODŻYWKI/MASKI

  • jako drugiego O po myciu nakładałam odżywkę z Shaumy do włosów łamliwych i rozdwajających się.

ODŻYWKI B/S

  • odżywka Joanny,
  • serum Joanny,
  • Isana do zniszczonych w sprayu,
  • balsam do włosów kręconych Tara Smith.

 

Tak prezentują się moje włosy obecnie

 

A tu porównanie z ubiegłym miesiącem

Na najbliższy miesiąc planuję olejowanie włosów przynajmniej raz w tygodniu.

Mam nadzieję, że ten jeden plan uda mi się wykonać.

W najbliższym czasie planuję też pójść do fryzjera.

Ostatnio obcinała mnie fryzjerka dwa lata temu i nie do końca byłam zadowolona. Niestety nie mam szczęścia do fryzjerów, zawsze ścinają mi o 10cm więcej niż bym chciała i dlatego pewnie w swoim życiu pozwoliłam obciąć swoje włosy tylko pięciu fryzjerkom.

Sporo poczytałam na forach i blogach na temat fryzjerów w Oświęcimiu i każdy zachwyca się Panią Wiolą z salonu Marilyn Monroe. Jak tylko zdecyduję się na zmianę fryzury na pewno udam się do tej Pani. Głównie chodzi mi o zmianę cięcia z przodu, żeby włosy ładnie układały się wokół twarzy.

 

Jakie macie doświadczenia z wizyt u fryzjera?

Może ktoś z Was jest z Oświęcimia lub okolic i może mi polecić jakiś salon fryzjerski?

Pozdrawiam :)

DIETA na całe ŻYCIE

  • Napisane 15 sierpnia 2013 o 13:44

Większość ludzi nie potrafi wytrwać na jednej diecie odchudzającej przez dłuższy czas.

Wchodząc w proces odchudzania zakładamy sobie ile chcemy schudnąć i w jakim czasie.

To niezwykle męczące!!!

Źródło: vitalia.pl

Bywa też, że gdy już uda nam się zrzucić nadmiar zbędnych kilogramów wracamy do dawnego sposobu odżywiania i kilogramy wracają. To takie błędne koło.

Dieta na całe życie będzie też idealnym rozwiązaniem dla osób, które skończyły proces odchudzania i marzą o tym, by utrzymać nową masę ciała.

Gdyby każdy miał silną wolę pewnie nie byłoby zdrowych ludzi otyłych.

Gdy nie chcemy się katować typową dietą odchudzającą zmieńmy swój sposób odżywiania na całe życie, nie tylko na jakiś czas.

Taki sposób żywienia się powinien być dla nas przyjemny, a przy okazji dzięki niemu waga ma spadać lub utrzymywać się w normie.

ZASADY

  • Na początek dobrze jest przez kilka dni poobserwować, co jemy. Najlepiej spisać wszystko, a potem zaznaczyć to, co kaloryczne i niezdrowe – te produkty będziemy się starać wyeliminować lub zastąpić zdrowszymi odpowiednikami.
  • Następnie wypiszmy wszystkie zdrowe produkty, które lubimy. To ułatwi nam zastępowanie tego, co niezdrowe i urozmaicanie jadłospisu.
  • Nie liczymy kalorii.
  • Słodycze zastępujemy owocami.
  • Rezygnujemy z szybkiej żywności: Fast foody, gotowe dania, konserwy itd.
  • Białe pieczywo zastępujemy pełnoziarnistym.
  • Produkty takie, jak: biały ryż, biały makaron, ziemniaki jemy w malutkich porcjach – 2-3 łyżki.
  • Bez ograniczeń możemy jeść warzywa.
  • Wskazane są: ryby, kurczak, twaróg chudy, jogurt naturalny, serek homogenizowany naturalny, kefir, maślanka itp.
  • W ciągu dnia jemy 4-5 posiłków.
  • W tygodniu wyznaczamy sobie jeden dzień, w którym możemy jeść „produkty zakazane”. Jeśli chodzi za nami np. pizza albo lody to jedzmy je w ten właśnie dzień. Pamiętajmy jednak, by mimo wszystko zachować umiar.
  • Pijemy ok. 1,8-2l płynów: woda niegazowana, herbatki np. ziołowe, owocowe, zielone, świeże soki. (wpisy o piciu wody TU i zielonej herbacie TU )

Źródło: pl.123rf.com

Te kilka punktów mogą być krokiem do sukcesu. Co prawda na takiej diecie nie schudniemy tak szybko, jak na dietach, o których pisałam tutaj . Dzięki tym zasadom dopasujemy dietę do siebie, a nie siebie do diety, jak to często bywa w przypadku gotowych diet odchudzających.

Dieta na całe życie odchudza nas cały czas, aż osiągniemy swoją idealną wagę. Można na niej schudnąć ok. 8-10kg w ciągu roku, gdy mamy nadwagę, a gdy jesteśmy otyli możemy w rok zrzucić nawet 20-25kg.

Nie są wymagane ćwiczenia, ale oczywiście na plus będzie jakakolwiek aktywność fizyczna przynajmniej raz w tygodniu.

Kto z Was jest na takiej diecie? A może się na nią skusicie?

Pozdrawiam :)

ZIELONA HEBATA nie odchudza?!

  • Napisane 11 sierpnia 2013 o 13:45

Odmiany zielonej herbaty

 

Sencha – ta japońska odmiana cieszy się ogromną popularnością. Ma korzenno-gorzki smak lub – przy gatunkowo lepszych odmianach – lekko owocowy. Parzy się ją przez 3-4 minuty (jedna płaska łyżeczka na filiżankę).

Bancha – odmiana zielonej herbaty, która pochodzi z Japonii. Często jest aromatyzowana i można ją przechowywać przez okres około 2 lat. Najlepiej smakuje parzona przez 3-4 minuty (1 łyżeczka na filiżankę). Ma odczuwalnie cierpki smak i żółtobrązowy kolor.

Cui Zhen – pochodzi z Chin. Jej zaletą jest to, że może być przechowywana przez nieograniczony czas. Należy ją parzyć przez 3 minuty (1 płaska łyżeczka na filiżankę).

Chun Mee (Piękne brwi) – odmiana wytwarzana na Tajwanie i w Chinach. Może być aromatyzowana i długo przechowywana (do 3 lat). Ma delikatnie korzenny smak i nie powinna być za długo parzona, by uniknąć rybnego lub szpinakowego posmaku.

Genmeicha – pochodzi z Japonii. Jest mieszanką herbaty Bancha oraz prażonego ryżu. Parzy się ją przez 4-5 minuty (płaska łyżeczka na filiżankę). Wyróżnia się słodkawym, ryżowym smakiem.

Gunpowder (Proch Strzelniczy) – jest najbardziej znaną chińską herbatą zieloną, choć współcześnie produkuje się ją również na Tajwanie i Cejlonie. Ze względu na cierpki posmak należy ją pić po drugim parzeniu.

Green Jade Rings (Jadeitowe Pierścienie) – chińska herbata z prowincji Yunnan. Prawidłowe parzenie powinno się odbywać przez 3-4 minuty. Ma lekko owocowy smak.

Kokeicha – japońska herbata. Parzona przez 3-5 minuty (płaska łyżeczka na filiżankę), ma zielonożółty kolor i delikatnie cierpki, szpinakowy smak.

Gyokuro (Drogocenna Rosa) – pochodzi z Japonii i jest uznawana za najwykwintniejszą ze względu na szczególny proces produkcyjny: pojawiające się na krzewach pączki są zaciemniane przez specjalne maty, dzięki czemu liście nabierają intensywniejszej barwy i nadają naparowi delikatny i słodki smak. Należy ją parzyć przez 2-3 minuty w temperaturze maksymalne 60 stopni (płaska łyżeczka na filiżankę).

Matcha – pochodzi z Japonii i jest produkowana z herbaty Tencha. Ze względu na swoją postać (drobny proszek) należy ją wsypać do naczynia, zalać delikatnie wodą, rozbić trzepaczką i uzupełnić gorącą wodą. Ma gorzki i cierpki smak.

Do przygotowania naparu najlepsza jest woda miękka, niechlorowana, uboga w wapń, raz gotowana. W naszych kranach płynie twarda woda, dlatego lepiej zastąpić ją wodą mineralną.

Bezpośredni wpływ zielonej herbaty na organizm

 

- wpływa na redukcje tkanki tłuszczowej przyspieszając jej metabolizm;

- szybsza przemiana materii wewnątrz komórek tłuszczowych i „wypalanie” tłuszczu powoduje szybsze pozbywanie się nadmiernych kilogramów;

- obniża poziom apetytu;

- kofeina pochodząca z liści herbat oddziałuje na ludzki organizm dłużej niż ta z ziaren kawy;

- zielona herbata nie zatruwa organizmu tak, jak kawa, wręcz przeciwnie-odtruwa go;

- dzięki flawonoidom ma przeciwutleniające i oczyszczające właściwości;

- regularne picie zielonej herbaty obniża poziom trójglicerydów i cholesterolu, co zmniejsza zagrożenie zawału serca, miażdżycy tętnic oraz powstawania zakrzepów;

- ważne jest również to, że efekt podwyższenia metabolizmu tkanki tłuszczowej uzyskany przy użyciu herbaty jest sporo mocniejszy niż zastosowanie odpowiadającej ilości kofeiny. Wskazuje to jednoznacznie na to, że odchudzające właściwości jakie ma zielona herbata to nie tylko efekt samej kofeiny, ale innych substancji w niej zawartych.

Pośredni wpływ zielonej herbaty na organizm

 

- powoduje stan pobudzenia umysłu i niweluje skutki zmęczenia;

- powoduje zwiększoną chęć do podejmowania ćwiczeń fizycznych oraz większą energię do ich wykonywania;

- metabolizowane w szybszym tempie, dzięki zielonej herbacie, tłuszcze, uwalniają dodatkową dawkę energii.

 

Podsumowując-dlaczego picie zielonej herbaty jest takie zdrowe?

- pomaga spalić kalorie,

- pomaga pozbyć się zbędnej wody z organizmu,

- dodaje energii,

- oczyszcza organizm z toksyn-odtruwa go.

Źródło: zdrowie.gazeta.pl

ZIELONA HERBATA najlepiej wpływa na organizm, gdy pijemy ją bez cukru!!!

Zielona herbata nie dla każdego. Kto powinien ją ograniczyć:

- osoby mające problemy ze zbyt częstym wypróżnianiem,

- osoby z wrzodami żołądka, ponieważ wzmaga ona wydzielanie soków żołądkowych,

- ludzie starsi,

- osoby z nadciśnieniem tętniczym i chorzy na serce,

- ludzie z jaskrą,

- dzieci w fazie rozwoju.

UWAGA:

ZIELONA HERBATA NIE ODCHUDZA!!!

Wspomaga jedynie proces odchudzania.

Ciekawostki:

  • Zielona herbata jest zdrowsza z kolejnych naparów, nie z pierwszego. Ponownie zaparzona jest również smaczniejsza i bogatsza w rzadko występujące w pożywieniu składniki mineralne tj. mangan i fluor.
  • Picie zielonej herbaty zmniejsza szkodliwe skutki promieniowania ultrafioletowego. Warto, więc wypić ją przed wyjściem na plażę.

Lubicie smak zielonej herbaty? Jak często ją pijecie?

Pozdrawiam :)

Kiedy kosmetyk może być szkodliwy?

  • Napisane 5 sierpnia 2013 o 15:34

 

Współczesność „przyzwyczaiła” nas do stosowania kosmetyków na co dzień.

W większości używane są one przez kobiety, jednak wiele z nas nie zdaje sobie sprawy z ich szkodliwości. Wiadomo, że do produkcji kosmetyków są stosowane składniki, które mogą nam szkodzić. Ale skąd mamy wiedzieć jakie to składniki?

Na co jeszcze, poza składem, trzeba zwrócić uwagę, żeby kosmetyk nam nie zaszkodził?

O tym dzisiejszy wpis!!!

Źródło: pl.123rf.com

1.      Jakie składniki kosmetyków są szkodliwe?

  • Składniki alergizujące: parabeny, substancje zapachowe.

- Parabeny (Methyl, Ethyl Propyl i Butyl Parabens ) są konserwantami, działają przede wszystkim powstrzymując wzrost grzybów (pleśni) i bakterii. Mogą występować w szamponach, oliwkach, mydłach i kremach. W reakcjach niepożądanych wywołują na skórze podrażnienie, zaczerwienie, świąd, pokrzywkę. 
- Substancje zapachowe: perfumy, wody kolońskie i toaletowe, a także kremy. Często uczulaja: alkohole anyżowy i benzylowy, limonen, salicylan benzylu, benzoesan benzylu, eugenol, izoeugenol, geraniol, cytronelol, farnezol, linalol, czy też hydroksycytronellal. Kwasy AHA mimo iż złuszczają skórę przez co regenerują to uwrażliwiają ją na promienie UV, stosowane przez dłuższy czas wysuszają naskórek, powodują stan zapalny, a następnie pękanie skóry; zaburzają wydzielanie łoju i potu.

  • Diethanolamine DEA (Dietanolamina) – w połączeniu z innymi związkami tworzą rakotwórcze nitrozaminy. Działają drażniąco na błony śluzowe i skórę.
  • Disodium EDTA – pełni rolę stabilizatora w kosmetykach, podrażnia skórę i błony śluzowe. Nie wolno stosować ich w czasie laktacji i ciąży oraz u osób chorych na astmę.
  • DMDM Hydantoin, UreaGlydant – zaburza czynności gruczołów łojowych i hormonalnych, czasem wywołują nadmierne owłosienie.
  • Paraffin Oil (Paraffinum liquidum) – są bardzo tanie i z tego względu stosowane w kosmetyce. Zatykają pory, absorbują kurz i bakterie. Blokują wymianę gazową i metaboliczną w skórze. Uniemożliwiają wypływanie łoju na powierzchnię skóry, sprzyjają rozwojowi bakterii beztlenowych wywołujących trądzik.
  • Oxybenzone - dodawany do kosmetyków jako filtr przeciwsłoneczny, działa rakotwórczo.
  • Polysorbate (20-85) – stabilizator emulsji, powoduje reakcje alergiczne i świąd skóry.
  • Polisorbate 80 i 60 – stymuluje rozwój nowotworów.
  • Propylene Glycol – stosowane w wielu kosmetykach jako rozpuszczalnik, działają rakotwórczo. Zastosowane na skórę wysuszają naskórek, ale równocześnie podrażniają gruczoły łojowe wywołując stan zapalny.
  • Sodium PCA (NAPCA) – uszkadza włosy i wywołuje reakcje alergiczne, zakazane stosowanie w czasie laktacji i ciąży.
  • Talc – pozornie bezpieczny talk z łojem i kosmetykami zaburza oddychanie i czynności wydzielnicze skóry, może przyczyniać się do powstawania raka.
  • Nikiel, kobalt, chromiany, parabeny w cieniach do powiek.
  • Quaternium 15 środek konserwujący, który uwalnia chromiany.
  • Lanolina – wosk zwierzęcy tzw. ”tłuszczopot owczy”.
  • Żywica toluenosulfonamidowo- formaldehydowa (tosylamide formaldehyde resin) w lakierach do paznokci – może powodować wysypkę na twarzy (po częstym dotykaniu twarzy rękoma)
  • Formaldehyd – konserwant; w wykazie składników szukaj go pod nazwą Tosylamide/Formaldehyde Resin.
  • Triclosan – uważany za środek rakotwórczy.
  • Hydrochinon – występuje w farbach do włosów; środek drażniący; jeśli dostanie się do oczu, może doprowadzić do uszkodzenia wzroku.
  • Benzophenon-3 – stosowany w preparatach do opalania; rakotwórczy.
  • Toluen – rozcieńczalnik stosowany w lakierach do paznokci; zakwalifikowany jako substancja niebezpieczna.
  • Paraben metylowy – konserwant powodujący podrażnienia skóry.
  • Azotan srebra – znajduje się w tuszach do rzęs; powoduje wypadanie rzęs, może powodować utratę wzroku.
  • Gumy roślinne i syntetyczne zawarte w lakierach do włosów mogą powodować różnego rodzaju uczulenia.
  • Naftyloaminy – (jeden ze składników farb do włosów) mogą być przyczyną uszkodzeń wątroby i pojawiających się uczuleń skórnych.
  • Substancje aminowe w tuszach do rzęs wywołują uczulenia nie tylko skóry, ale i podrażnienia oczu.
  • Alkohol i silne aromaty, które są składnikami perfum mogą przyczyniać się do bólów głowy, uczuleń a nawet nudności i wymiotów.
  • Pigmenty w pomadkach do ust mogą wywoływać stany zapalne w jamie ustnej.
  • Bromiany zawarte są w płynach stosowanych do ondulacji na zimno. Wywołują nie tylko wymioty i biegunkę. Powodują uszkodzenie nerek i podrażnienie układu nerwowego. Mogą nawet doprowadzić do śmierci.

2.      Poza składem kosmetyku warto też zwrócić uwagę na jego datę ważności.

ŻADEN KOSMETYK NIE POWINIEN BYĆ STOSOWANY PO UPŁYWIE TERMINU WAŻNOŚCI!!!

Po upływie terminu ważności zawarte w kosmetyku konserwanty przestają działać i kosmetyk ulega zepsuciu.

Jeśli nie potrafimy odczytać daty ważności na opakowaniu wróćmy uwagę na stan kosmetyku.

Krem – gdy na powierzchni tworzy się żółta, ciemniejsza warstewka, to znak, że proces jełczenia już się rozpoczął. Krem, którego zaczęłaś już używać, przechowuj w miejscu chłodnym i zaciemnionym. Otwarty już krem staraj się zużyć w ciągu trzech miesięcy.

Podkład – w postaci kremu może ulec szybszemu zjełczeniu, niż kosmetyk w płynie, dlatego przechowuj go również w chłodnym miejscu. Kremowy podkład nabieraj szpatułką, a nie palcami – zmniejszysz dostęp bakterii. Nie używaj podkładu dłużej niż rok.

Cienie do powiek – pudrowe w kamieniu możesz stosować nawet przez trzy lata, są bardzo trwałe. Cienie w kremie natomiast zawierają tłuszcze, które mogą ulec rozkładowi ze starości lub z powodu zbyt wysokiej temperatury. Ze względu na łatwy kontakt ze śluzówką oka, cienie muszą być świeże. Używaj ich najwyżej przez pół roku. Gdy oczy nagle zaczynają szczypać, zachodzić mgłą i są zaczerwienione, przede wszystkim odstaw cienie. Kosmetyk tolerowany nawet przez dłuższy czas może wywołać alergię.

Tusz do rzęs – ten najczęściej używany typu as cara, niestety dość szybko wysycha. Gdy po umalowaniu rzęs kruszy się i spada z nich małymi drobinkami, trzeba wymienić go na nowy. Przedłużysz jego trwałość, jeśli będziesz delikatnie wkładała szczoteczkę do pojemnika, nie wpompowując powietrza, które przyspiesza jego wysychanie.

Pomadka do ust – nakładana pędzelkiem (codziennie mytym) jest mniej narażona na dostęp bakterii. W skład pomadki wchodzą oleje, które po pewnym czasie ulegają rozkładowi. Gdy to nastąpi kosmetyk zaczyna brzydko pachnieć. Nową pomadkę możesz bezpiecznie stosować przez pół roku.

3.      Niewłaściwe stosowanie.

Kosmetyki mają być stosowane zgodnie z ich przeznaczeniem. Dotyczy to zwłaszcza kosmetyków do twarzy i okolic oczu.

Nakładając krem czy tonik musimy omijać okolice oczu, gdyż dostanie się kosmetyku do śluzówek oczu może wymagać interwencji lekarskiej.

4.      Właściwy dobór kosmetyku.

Przed zakupem kremu czy peelingu warto znać rodzaj swojej cery.

Niewłaściwy dobór kremu do cery może powodować jej złuszczanie, pękanie, nadmierne przesuszenie, a nawet powstawanie ognisk zapalnych. W niektórych przypadkach można nawet zmienić nieumyślnie rodzaj cery na łojotokową, gdyż naturalne bariery ochronne zostaną naruszone i dla ochrony skóra będzie wytwarzać dużo większe niż zazwyczaj ilości sebum.

Kosmetyki naturalnie i BIO.

Źródło: seo-24.waw.pl

Aby mieć pewność, z jakich składników rzeczywiście został zrobiony kosmetyk warto przygotować go samemu w domu.

Wiadomo jednak, że wygodniej jest sięgnąć po gotowy specyfik. Na rynku są dostępne kosmetyki naturalne i BIO. Czym się różnią?

Na pewno są o wiele lepsze od „zwykłych” kosmetyków.

Kosmetyki naturalne produkowane wyłącznie ze składników naturalnych, nie zawierają szkodliwych dodatków chemicznych – barwników, sztucznych zapachów oraz konserwantów, które najczęściej powodują reakcje alergiczne. Kosmetyki naturalne są także bezpieczne dla środowiska – pakowane w ekologiczne opakowania, które można ponownie napełniać. Rośliny wykorzystywane do produkcji kosmetyków pochodzą ze ściśle kontrolowanych upraw.

Kosmetyki BIO od naturalnych różnią się, m.in. zawartością składników roślinnych – BIO w 95 proc. muszą się składać z roślinnych komponentów i posiadać certyfikat ECOCERT (Francja), SOIL ASSOCIATION (Anglia), BDIH (Niemcy) lub AIAB (Włochy). Kosmetyki BIO nie mogą zawierać składników wytwarzanych z przetworzonej ropy naftowej, rozpuszczalników, protein, olejów mineralnych, silikonu, parabenu i fenoksyetanolu, sztucznych konserwantów, barwników i syntetycznych zapachów. W związku z tym, kosmetyki BIO mają krótszy termin ważności. Ich ekologiczne opakowania podlegają recyklingowi.


Co robić, gdy zaszkodzi nam kosmetyk?

  • Gdy zauważymy reakcję alergiczną lub pogorszenie stanu skóry należy zaprzestać stosowania kosmetyku. Odczyn alergiczny powinien cofnąć się samoistnie, a gdy się tak nie stanie należy udać się do dermatologa. Na wizytę u lekarza należy zabrać ulotkę lub opakowanie po kosmetyku, który nam zaszkodził.
  • W przypadku spożycia kosmetyku należy wywołać wymioty. Jeśli to nie pomaga konieczna jest pomoc lekarza.

Zwracacie uwagę na skład kosmetyków? Zdarzyło się Wam, że kosmetyk Wam zaszkodził?

Pozdrawiam :)

PS Do tych, którzy oczekują aż odpiszę na zaległe maile: postaram się odpowiedzieć jeszcze dziś, a najpóźniej jutro :)