Aktualnie przeglądasz kategorię Recenzje
Wyświetlam 1 - 6 z 6 notek

Revitale Professional Henna Wax treatment – regenerująca maska do włosów zniszczonych i suchych

  • Napisane 8 lipca 2013 o 14:00

Witam Was serdecznie po mojej dłuższej nieobecności. Miałam mnóstwo spraw na głowie i moja aktywność blogowa ograniczała się jedynie do sprawdzania maili i odpisywanie na nie.

Miło mi, że kilka z Was zauważyło, że mnie nie ma :) Dziękuję, że piszecie i mimo, że blog prowadzę bardzo krótko – dziś dokładnie mijają 3 miesiące – to chcecie żebym czasem coś Wam napisała.

Przede mną jeszcze jedna bardzo ważna „sprawa”, więc pewnie niedługo znów zniknę na jakiś czas, ale nie martwcie się nie przestanę prowadzić bloga :)

A więc do rzeczy :)

Opiszę Wam jedną z nielicznych masek, która świetnie działa na włosach bez żadnych dodatków. Jest to typowo regenerująco – nawilżająca maska, idealna do włosów suchych i zniszczonych, ale również nadaje się do nakładania na włosy „normalne” i przetłuszczające się.

Maska ta nie jest zbyt popularna, bo tak naprawdę ciężko ją zdobyć w Polsce, ale ostatnio coraz częściej pojawia się na allegro i w sklepach internetowych.

Revitale  Professional Henna Wax treatment

Producent nazwał tą maskę: „Odżywczy wosk do włosów i skóry głowy”

Wosk dedykowany jest do intensywnej kuracji włosów zniszczonych.

Obietnice producenta:

  • Przywraca włosom elastyczność, ponieważ wygładza połamane i odstające łuski włosa.
  • Przywraca blask i sprężystość.
  • Nawilża (w szczególności na końcówkach).
  • Nadaje miękkość.
  • Zapobiega plątaniu, puszeniu i nadmiernemu przesuszeniu.
  • Odbudowuje strukturę włosa.
  • Regeneruje skórę głowy i włosy.
  • Pobudza porost włosów.
  • Działa przeciwstarzeniowo i przeciwzapalnie.
  • Regeneruje wnętrze włosów.
  • Uelastycznia skórę.
  • Chroni przed nadmierną utratą wody i promieniowaniem UV.

Maska zawiera składniki naturalne, dzięki czemu polecana jest do skóry wrażliwej.

Receptura wosku oparta na ekstrakcie zarodków pszenicy zwyczajnej.

Skład:

  • Kwasy: oleinowy, linolowy.
  • Karoteny.
  • Witaminy: A, D, B, C.
  • Składniki mineralne.
  • Błonnik.
  • Enzymy.
  • Fosfolipidy (lecytyna).
  • Fitoestrogeny.
  • Zdemineralizowana woda.

Sposób użycia – zalecany przez producenta:

Nakładać na umyte włosy, wcierać w skórę głowy i trzymać pod czepkiem 10-15min.

Stosować co 4-5 dni.

MOJE WRAŻENIA

Obietnice producenta + skład wosku = maska marzenie – takie były moje pierwsze wrażenia :)

Maskę mam już ponad pół roku, więc już zdążyłam się lepiej z nią zapoznać.

Ja maskę nakładałam najczęściej od połowy głowy aż po same końce – uważam, że nie posiada takich składników, które mogłyby przyspieszyć porost moich włosów.

Używam jej raz na 2 tygodnie pod czepek na ok. 1h – według mnie 20min. to absolutne minimum, aby składniki jakiejkolwiek maski zaczęły wnikać we włosy.

Nakładam ją różnie: czasem przed myciem jako pierwsze O, a czasem po umyciu włosów.

ZALETY:

  • Nie wymaga tuningowania.
  • Nie obciąża włosów.
  • Szybko widać efekty – już po pierwszym użyciu.
  • Ładnie pachnie.
  • Wygodne duże opakowanie.
  • Doskonale nawilża moje naprawdę bardzo suche na końcach włosy.
  • Faktycznie po niej włosy aż do następnego mycia są śliskie, błyszczące, nie puszą się i nie plączą.
  • Tania: za 500g maski zapłacimy ok. 8zł + przesyłka.

WADY:

  • Trudno dostępna.

Znacie tę maskę? Skusicie się na jej zakup po mojej recenzji?

Pozdrawiam :)

 

 

 

Odżywki Schaumy

  • Napisane 21 maja 2013 o 12:46

Nieco ponad miesiąc temu pisałam Wam o zakupie odżywek Schaumy. Nadszedł czas na ich recenzję. Stosowałam je na różne sposoby przy okazji każdego mycia włosów.

Odżywka do włosów łamliwych i rozdwajających się (czarna)

Producent obiecuje:

Schauma z cennym olejkiem arganowym i kwiatem wanilii jest sekretną bronią przeciwko rozdwojonym końcówkom i łamliwym włosom. Formuła dogłębnie penetruje włókna włosa, gdzie regeneruje ubytki i zapobiega kolejnym uszkodzeniom. W widoczny sposób naprawia zniszczone końcówki.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Panthenol, Hydrolyzed Keratin, Argania Spinosa Kernel Oil, Isopropyl Myristate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Stearate, Sodium Methylparaben, Parfum, Polyquaternium-37, Glycerin, Dicaprylyl Carbonate, Benzyl Salicylate, Limonene, Linalool, Lauryl Glucoside, CI 47005, CI 16035, CI 42090.

Odżywka do włosów suchych i zniszczonych (złota)

Producent obiecuje:

Zawiera masło shea i ekstrakt z kokosa. To one zapewniają włosom zmęczonym i zniszczonym właściwą pielęgnację i nawilżenie. Wygładzają i nadają zdrowy wygląd. W składzie kosmetyków Schauma Odbudowa i Pielęgnacja znajdziemy także unikalną kombinację witamin, które w przeciwieństwie do masła shea, działają na zewnętrzną powierzchnię włosa.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Paraffinum Liquidum, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Amodimethicone, Butyrosperum Parkii, Cocos Nucifera, Panthenol, Niacinamide, Ceteareth-20, Glyceryl Stearate, Trideceth-5, Glycerin, Trideceth-10, Propylene Glycol, Lactic Acid, Citric Acid, Parfum, Coumarin, Phenoxyethanol, Sodium Methylparaben. (15.11.2008)

Moje odczucia.

Odżywki są tak podobne do siebie w działaniu (przynajmniej na moich włosach), że nie będę opisywać ich osobno.

PLUSY

  • gęsta i wydajna,
  • nie obciąża włosów,
  • łatwiej się po niej rozczesują włosy,
  • nadaje się do tuningowania (to, co już pisałam na temat tuningowania znajdziecie TU , TU i TU .
  • na moich włosach zdała egzamin jedynie, jako odżywka b/s – nakładałam ją po myciu i nie spłukiwałam,
  • tania – kosztuje standardowo ok. 7-8 zł, mnie udało się trafić na promocję i za jedną zapłaciłam 4,99zł.

MINUSY

  • niestety daleko w składzie występują cenne dla moich suchych włosów: olejek arganowy czy masło shea,
  • nie nadaje się na moje włosy, jako odżywka d/s,
  • odżywka nie nawilża wystarczająco moich bardzo suchych z natury włosów,
  • czarna okropnie pachnie – jak bardzo tani stary krem,
  • złota też ma nie za przyjemny zapach, ale do przeżycia.

Na pewno już nie kupię tych odżywek.

Któraś z Was stosowała te odżywki? Jak się u Was sprawdziły?

Pozdrawiam :)

NAFTA KOSMETYCZNA na włosach

  • Napisane 12 maja 2013 o 17:58

Jednym z kosmetyków, w który zaopatrzona jest każda „włosomaniaczka” jest nafta kosmetyczna.

Ja uwielbiam ją za to, że po jej użyciu włosy świetnie się błyszczą, zwłaszcza po płukance.

 

NAFTA KOSMETYCZNA

 

Działanie na włosach:

  • sprawia, że są sypkie, błyszczące i miękkie,

  • pobudza cebulki włosów,

  • wzmacnia włosy, sprawia, że się nie łamią i nie elektryzują,

  • może zapobiec wypadaniu włosów i przyspieszyć ich porost,

  • nie wnika w głąb włosa, ale zatrzymuje się na jego powierzchni zapobiegając tym samym utracie wilgoci z wnętrza włosa.

 

Jak używać nafty?

  • Nakładać ją na włosy przed myciem na maksymalnie 20min, ponieważ nakładana samodzielnie na dłużej wysusza włosy – z tego też powodu nie wolno jej stosować zbyt często. Wystarczy raz w tygodniu.
  • Można ją wcierać w skalp, żeby przyspieszyć porost włosów. Nie należy jej wcierać we wrażliwy skalp.
  • Kilka kropel nafty można dodawać do maski na włosy.
  • Płukanka z naftą – do ok. 1-1,5 l wody dodać kilkanaście kropel nafty.

 

GŁÓWNE ZALETY

  • jej działanie upiększające jest od razu widoczne na włosach,
  • bardzo wydajna – na całe długie włosy starcza jej ok. 1 łyżka, a jako dodatek do maski kilka kropel,
  • tania i łatwo dostępna – w praktycznie każdej aptece i wielu drogeriach za ok. 5zł,
  • występuje wiele rodzajów nafty m.in. z witaminami, z olejkiem rycynowym, z aloesem.

 

WADY

  • nieprzyjemny zapach, który na szczęście znika po myciu,
  • trudna do zmycia,
  • trzeba uważać, żeby nie podrażniła skalpu albo żeby nie wysuszyła włosów.

 

 W Waszych kosmetycznych zbiorach też znajduje się nafta kosmetyczna?

Jak często jej używacie?

Pozdrawiam :)

 

MATUJĄCY tonik Essence

  • Napisane 5 maja 2013 o 17:41

Od zawsze żyłam w nieświadomości i byłam przekonana, że mam cerę mieszaną, aż pewnego razu „oświeciła” mnie Pani z Drogerii Natura. Przyłożyła do mojej twarzy urządzenie do pomiaru natłuszczenia skóry i wydało się. Czoło, broda, nos >96% natłuszczenia, a policzki >70%.

Cera normalna to taka, której natłuszczenie nie przekracza 50%.

Przeraziły mnie wyniki tego pomiaru, dlatego wzięłam się ostro za swoją twarz, żeby nie była aż tak tłusta.

W dużym stopniu pomogło mi mydełko z nanosrebrem, które opisywałam tutaj .

 

Drugim moim hitem w pielęgnacji cery tłustej okazał się oczyszczający tonik z pudrem firmy Essence.

Kupiłam go w Naturze za ok. 10zł za 200ml.

Producent obiecuje, że tonik:

  • zwalcza pryszcze i zaskórniki,

  • udrażnia pory i matuje skórę,

  • ma działanie antybakteryjne potwierdzone dermatologicznie,

  • zawiera kompleks CLEARDERM, aby skóra była piękna i czysta,

  • absorbuje pudrem nadmiar sebum,

  • doskonale usuwa ze skóry sebum i brud,

  • nadaje cerze świeży i matowy wygląd,

  • skuteczność PURE SKIN potwierdzona przez dermatologów.

Tonik należy stosować rano i wieczorem.

Przyznam szczerze, że obietnice producenta w moim przypadku się spełniają. Najbardziej zadowolona jestem z długo utrzymującego się efektu matowej cery.

Jedyne wady jakie ma tonik są takie, że:

  • przed każdym użyciem trzeba nim potrząsać, żeby od dna butelki oderwał się puder,

  • ma niepraktyczną zakrętkę, zdecydowanie wygodniejsze są zatykane toniki.

Jak dla mnie to do tej pory najlepszy tonik jaki stosowałam. Przy tym niedrogi i ładnie pachnie.

 

Ciekawa jestem jaki wynik moja cera uzyskałaby teraz.

 

A Wy jaki macie rodzaj cery? Macie sprawdzone patenty na pielęgnację cery tłustej?

Pozdrawiam :)

Mydełko z NANOSREBREM

  • Napisane 28 kwietnia 2013 o 11:28

Kilka miesięcy temu zakupiłam na allegro mydełko z Nanosrebrem.

Źródło: kobieta.gazeta.pl

Stosowałam je głównie na twarz, dekolt i plecy.

Pierwsze efekty były widoczne już po tygodniu stosowania, a po miesiącu miejsca myte tym mydełkiem stały się niemalże idealne – zniknęły z nich wszystkie niedoskonałości. Dodam, że producent zaleca używanie tego mydełka dwa razy dziennie, a ja używałam go jedynie wieczorem.

Moja cera była bardzo tłusta i pojawiały się na niej często niedoskonałości. Mydełko pomogło zwalczyć niechciane wypryski, zapobiegło nadmiernemu natłuszczeniu i świeceniu cery.

 

Ja posiadam mydełko w kostce, ale dostępne jest również w płynie.

Mechanizm leczniczego działania Nanosrebra polega na tym,
że jony srebra osiadają na błonie komórkowej mikrobów i blokują
enzymy, które są pomocne w rozmnażaniu drobnoustrojów.”

 

  • Zawarte w mydle nanosrebro niszczy ponad 650 chorobotwórczych bakterii, grzybów, pleśni i wirusów, przy czym antybiotyki są w stanie zwalczyć ok. 11 z nich.
  • Nie zawiera detergentów, barwników i innych substancji uczulających.
  • Nie wysusza i nie podrażnia skóry.
  • Leczy łupież i zmiany trądzikowe.
  • Przeznaczone do mycia wszystkich części ciała m. in. pach, skóry głowy, higieny intymnej.
  • Mogą stosować je także dzieci i alergicy.
  • Eliminuje nieprzyjemny zapach potu.
  • Ochrania skórę przed powstawaniem chorób skórnych.

 

Wspomaga leczenie wielu schorzeń:

- grzybica stóp i paznokci,
- łupież pstry i łojotokowy,
- trądzik pospolity i różowaty,
- zakażenia bakteryjne skóry, drożdżakowe, gronkowcowe, mieszków włosowych,
- łuszczyca,
- ropnie, czyraki,
- brodawki zwykłe, stóp, płaskie,
- łojotokowe zapalenia skóry,
- wyprysk (egzema) kontaktowy alergiczny i niealergiczny, zawodowy,
- alergie,
- AZS(Atopowe Zapalenie Skóry),
- Neurodermit ograniczony,
- uszkodzenia, oparzenia, skaleczenia, rany,
- owrzodzenia podudzi,
- nadmierne pocenie,
- odleżyny,
- oparzenia wszystkich stopni,
- wągry,
- pryszcze,
- przetoki,
- nadżerki,
- polipy,
- nieprzyjemny zapach całego ciała oraz stóp.

Źródło: klinika-profesja.pl

Znacie to mydełko? A może je stosowałyście lub stosujecie?

Pozdrawiam :)

 

WAZELINA

  • Napisane 19 kwietnia 2013 o 13:20

To jeden z najtańszych kosmetyków, który ma zarówno wiele zalet, jak i wad. Dużo się o tym kosmetyku mówiło i powstało na jego temat wiele opinii. Ja postanowiłam je zebrać w jedną całość i podsumować.

Czy warto ją stosować? Tak, ale z umiarem, a dlaczego przekonacie się po przeczytaniu tego wpisu.

 

Ja używam od dłuższego czasu wazeliny z Rossmana. Za spore opakowanie zapłaciłam ok. 5zł. Jest to naturalna forma wazeliny bez żadnych dodatków.

ZALETY

  • nie jest wchłania przez skórę, nie alergizuje,
  • działa odżywczo na rzęsy, systematyczne stosowanie jej przed snem sprawia, że stają się dłuższe, gęstsze i mniej wypadają,
  • można nią stylizować brwi – nadaje im kształt, połysk oraz przyciemnia je,
  • można ją wcierać w końcówki włosów, ochrania je wtedy przed zniszczeniem np. przez ocieranie o ubrania,
  • pomocna przy demakijażu,
  • wcieranie jej w suche pięty, łokcie i kolana działa zapobiegawczo przed tworzeniem się zrogowaciałego naskórka,
  • nabłyszcza i ochrania usta przed wysuszającymi skutkami działania słońca, wiatru i zimna przez cały rok.

 

WADY

  • nie jest rozpuszczalna w wodzie, dlatego nie da się jej zmyć ze skóry bez użycia detergentów,
  • zatyka pory,
  • utrudnia skórze pocenie się i wydalanie toksyn,
  • utrudnia wchłanianie substancji aktywnych z kosmetyków,
  • nie ma wartości odżywczych,
  • na dłuższą metę wysusza skórę – skóra „rozleniwia się” i przestaje produkować lipidy.

 

A Wy używacie lub używałyście wazelinę? Jak się u Was sprawdziła?

Pozdrawiam :)