Aktualnie przeglądasz kategorię PIELĘGNACJA
Wyświetlam 1 - 9 z 9 notek

Tanio a dobrze – pielęgnacja włosów dzięki Rossmann

  • Napisane 24 listopada 2013 o 21:16

W dzisiejszym wpisie opiszę Wam kilka moich włosowych perełek z Rossmanna.

1. Olejowanie – oliwka Babydream fur Mama

Oliwka zawiera olejek migdałowy, makadamia, jojoba, olej sojowy i słonecznikowy, a także witaminę E, nie zawiera olejów mineralnych, barwników i konserwantów.

• Dobrze rozprowadza się na włosach.

• Nawilża i odżywia włosy.

• Ładnie pachnie.

Cena: ok. 10zł za 250ml.

2. Mycie – żel do mycia Babydream Kopf-bis-Fuss

Uniwersalny płyn do mycia ciała i włosów. Ma prosty skład. Zawiera rumianek i pantenol. Bez barwników, ma delikatny zapach, bez zawartości oleju mineralnego.

• Posiada wygodną pompkę.

• Idealny do codziennego mycia.

• Neutralny zapach.

Cena: ok. 9zł za 500ml.

3. Odżywianie – odżywka do spłukiwania Isana Hair Feuchtigkeits Spulung (Odżywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych)

Z kompleksem nawilżającym, nie zawiera silikonów i parabenów. Wzbogacona wartościowym wyciągiem z bawełny zapewnia włosom suchym i zniszczonym odpowiednią dawkę wilgoci i pomaga w utrzymaniu ich poziomu wilgotności.

• Intensywnie nawilża.

• Nadaje połysk.

• Cudownie pachnie.

Cena: ok. 6zł za 300ml.

4. Zabezpieczanie – odżywka w sprayu Isana Hair Express Spulung Oil-Care (Odżywka do włosów suchych i z rozdwajającymi się końcówkami)

Dwufazowa formuła. Ważnie dla mnie jest to, że zawiera olejek arganowy i masło shea (niestety te oba składniki nieco dalej w składzie) oraz silikony.

• Nie obciąża włosów.

• Zabezpiecza końcówki.

• Ładnie pachnie.

• Wygodna aplikacja.

Cena: ok. 8zł za 200ml.

Macie jakieś swoje perełki do pielęgnacji włosów od Rossmanna?

Pozdrawiam :)

Zdrowa stylizacja LOKÓW i FAL

  • Napisane 12 listopada 2013 o 13:32

Najczęściej włosy kręcone lub falowane mają tendencję do wysuszenia, łamania się i niszczenia.

Takie włosy prezentują się ładnie tylko wtedy, gdy odpowiednio o nie dbamy i potrafimy je stylizować.

Fale i loki najtrudniej ułożyć tuż po przebudzeniu, gdy nie mamy czasu na umycie włosów. Wtedy zazwyczaj ratujemy się pianką czy też lakierem, które bardzo niszczą i wysuszają każde włosy.

Jestem posiadaczką loków, dlatego ten problem mnie męczył przez wiele lat, a zwłaszcza teraz, gdy w końcu udało mi się zapuścić włosy. Metodą prób i błędów szukałam stylizatora „idealnego” do moich włosów.

Wreszcie udało się i stąd ten wpis :)

W buteleczce z atomizerem wymieszałam ze sobą trzy produkty, które zdecydowana większość kobiet posiada w domu.

PRZEPIS NA STYLIZATOR

Produkty w proporcjach:

  • Woda – 4,
  • Odżywka bez spłukiwania bez silikonów lub z lekkim silikonem – 3 (u mnie Ziaja do włosów łamliwych),
  • Żel do włosów o najprostszym składzie lub żel lniany – 3 (u mnie żel Bielenda z czarną rzepą).

Przed każdym użyciem dokładnie wstrząsnąć.

 

Dzięki temu stylizatorowi włosy są:

  • ładnie ułożone,
  • odżywione,
  • zabezpieczone,
  • zdyscyplinowane,
  • nawilżone (szczególnie, gdy użyjemy  żelu lnianego).

 

Macie jakieś sprawdzone zdrowe patenty na reanimowanie fal i loków?

Pozdrawiam :)

Kiedy kosmetyk może być szkodliwy?

  • Napisane 5 sierpnia 2013 o 15:34

 

Współczesność „przyzwyczaiła” nas do stosowania kosmetyków na co dzień.

W większości używane są one przez kobiety, jednak wiele z nas nie zdaje sobie sprawy z ich szkodliwości. Wiadomo, że do produkcji kosmetyków są stosowane składniki, które mogą nam szkodzić. Ale skąd mamy wiedzieć jakie to składniki?

Na co jeszcze, poza składem, trzeba zwrócić uwagę, żeby kosmetyk nam nie zaszkodził?

O tym dzisiejszy wpis!!!

Źródło: pl.123rf.com

1.      Jakie składniki kosmetyków są szkodliwe?

  • Składniki alergizujące: parabeny, substancje zapachowe.

- Parabeny (Methyl, Ethyl Propyl i Butyl Parabens ) są konserwantami, działają przede wszystkim powstrzymując wzrost grzybów (pleśni) i bakterii. Mogą występować w szamponach, oliwkach, mydłach i kremach. W reakcjach niepożądanych wywołują na skórze podrażnienie, zaczerwienie, świąd, pokrzywkę. 
- Substancje zapachowe: perfumy, wody kolońskie i toaletowe, a także kremy. Często uczulaja: alkohole anyżowy i benzylowy, limonen, salicylan benzylu, benzoesan benzylu, eugenol, izoeugenol, geraniol, cytronelol, farnezol, linalol, czy też hydroksycytronellal. Kwasy AHA mimo iż złuszczają skórę przez co regenerują to uwrażliwiają ją na promienie UV, stosowane przez dłuższy czas wysuszają naskórek, powodują stan zapalny, a następnie pękanie skóry; zaburzają wydzielanie łoju i potu.

  • Diethanolamine DEA (Dietanolamina) – w połączeniu z innymi związkami tworzą rakotwórcze nitrozaminy. Działają drażniąco na błony śluzowe i skórę.
  • Disodium EDTA – pełni rolę stabilizatora w kosmetykach, podrażnia skórę i błony śluzowe. Nie wolno stosować ich w czasie laktacji i ciąży oraz u osób chorych na astmę.
  • DMDM Hydantoin, UreaGlydant – zaburza czynności gruczołów łojowych i hormonalnych, czasem wywołują nadmierne owłosienie.
  • Paraffin Oil (Paraffinum liquidum) – są bardzo tanie i z tego względu stosowane w kosmetyce. Zatykają pory, absorbują kurz i bakterie. Blokują wymianę gazową i metaboliczną w skórze. Uniemożliwiają wypływanie łoju na powierzchnię skóry, sprzyjają rozwojowi bakterii beztlenowych wywołujących trądzik.
  • Oxybenzone - dodawany do kosmetyków jako filtr przeciwsłoneczny, działa rakotwórczo.
  • Polysorbate (20-85) – stabilizator emulsji, powoduje reakcje alergiczne i świąd skóry.
  • Polisorbate 80 i 60 – stymuluje rozwój nowotworów.
  • Propylene Glycol – stosowane w wielu kosmetykach jako rozpuszczalnik, działają rakotwórczo. Zastosowane na skórę wysuszają naskórek, ale równocześnie podrażniają gruczoły łojowe wywołując stan zapalny.
  • Sodium PCA (NAPCA) – uszkadza włosy i wywołuje reakcje alergiczne, zakazane stosowanie w czasie laktacji i ciąży.
  • Talc – pozornie bezpieczny talk z łojem i kosmetykami zaburza oddychanie i czynności wydzielnicze skóry, może przyczyniać się do powstawania raka.
  • Nikiel, kobalt, chromiany, parabeny w cieniach do powiek.
  • Quaternium 15 środek konserwujący, który uwalnia chromiany.
  • Lanolina – wosk zwierzęcy tzw. ”tłuszczopot owczy”.
  • Żywica toluenosulfonamidowo- formaldehydowa (tosylamide formaldehyde resin) w lakierach do paznokci – może powodować wysypkę na twarzy (po częstym dotykaniu twarzy rękoma)
  • Formaldehyd – konserwant; w wykazie składników szukaj go pod nazwą Tosylamide/Formaldehyde Resin.
  • Triclosan – uważany za środek rakotwórczy.
  • Hydrochinon – występuje w farbach do włosów; środek drażniący; jeśli dostanie się do oczu, może doprowadzić do uszkodzenia wzroku.
  • Benzophenon-3 – stosowany w preparatach do opalania; rakotwórczy.
  • Toluen – rozcieńczalnik stosowany w lakierach do paznokci; zakwalifikowany jako substancja niebezpieczna.
  • Paraben metylowy – konserwant powodujący podrażnienia skóry.
  • Azotan srebra – znajduje się w tuszach do rzęs; powoduje wypadanie rzęs, może powodować utratę wzroku.
  • Gumy roślinne i syntetyczne zawarte w lakierach do włosów mogą powodować różnego rodzaju uczulenia.
  • Naftyloaminy – (jeden ze składników farb do włosów) mogą być przyczyną uszkodzeń wątroby i pojawiających się uczuleń skórnych.
  • Substancje aminowe w tuszach do rzęs wywołują uczulenia nie tylko skóry, ale i podrażnienia oczu.
  • Alkohol i silne aromaty, które są składnikami perfum mogą przyczyniać się do bólów głowy, uczuleń a nawet nudności i wymiotów.
  • Pigmenty w pomadkach do ust mogą wywoływać stany zapalne w jamie ustnej.
  • Bromiany zawarte są w płynach stosowanych do ondulacji na zimno. Wywołują nie tylko wymioty i biegunkę. Powodują uszkodzenie nerek i podrażnienie układu nerwowego. Mogą nawet doprowadzić do śmierci.

2.      Poza składem kosmetyku warto też zwrócić uwagę na jego datę ważności.

ŻADEN KOSMETYK NIE POWINIEN BYĆ STOSOWANY PO UPŁYWIE TERMINU WAŻNOŚCI!!!

Po upływie terminu ważności zawarte w kosmetyku konserwanty przestają działać i kosmetyk ulega zepsuciu.

Jeśli nie potrafimy odczytać daty ważności na opakowaniu wróćmy uwagę na stan kosmetyku.

Krem – gdy na powierzchni tworzy się żółta, ciemniejsza warstewka, to znak, że proces jełczenia już się rozpoczął. Krem, którego zaczęłaś już używać, przechowuj w miejscu chłodnym i zaciemnionym. Otwarty już krem staraj się zużyć w ciągu trzech miesięcy.

Podkład – w postaci kremu może ulec szybszemu zjełczeniu, niż kosmetyk w płynie, dlatego przechowuj go również w chłodnym miejscu. Kremowy podkład nabieraj szpatułką, a nie palcami – zmniejszysz dostęp bakterii. Nie używaj podkładu dłużej niż rok.

Cienie do powiek – pudrowe w kamieniu możesz stosować nawet przez trzy lata, są bardzo trwałe. Cienie w kremie natomiast zawierają tłuszcze, które mogą ulec rozkładowi ze starości lub z powodu zbyt wysokiej temperatury. Ze względu na łatwy kontakt ze śluzówką oka, cienie muszą być świeże. Używaj ich najwyżej przez pół roku. Gdy oczy nagle zaczynają szczypać, zachodzić mgłą i są zaczerwienione, przede wszystkim odstaw cienie. Kosmetyk tolerowany nawet przez dłuższy czas może wywołać alergię.

Tusz do rzęs – ten najczęściej używany typu as cara, niestety dość szybko wysycha. Gdy po umalowaniu rzęs kruszy się i spada z nich małymi drobinkami, trzeba wymienić go na nowy. Przedłużysz jego trwałość, jeśli będziesz delikatnie wkładała szczoteczkę do pojemnika, nie wpompowując powietrza, które przyspiesza jego wysychanie.

Pomadka do ust – nakładana pędzelkiem (codziennie mytym) jest mniej narażona na dostęp bakterii. W skład pomadki wchodzą oleje, które po pewnym czasie ulegają rozkładowi. Gdy to nastąpi kosmetyk zaczyna brzydko pachnieć. Nową pomadkę możesz bezpiecznie stosować przez pół roku.

3.      Niewłaściwe stosowanie.

Kosmetyki mają być stosowane zgodnie z ich przeznaczeniem. Dotyczy to zwłaszcza kosmetyków do twarzy i okolic oczu.

Nakładając krem czy tonik musimy omijać okolice oczu, gdyż dostanie się kosmetyku do śluzówek oczu może wymagać interwencji lekarskiej.

4.      Właściwy dobór kosmetyku.

Przed zakupem kremu czy peelingu warto znać rodzaj swojej cery.

Niewłaściwy dobór kremu do cery może powodować jej złuszczanie, pękanie, nadmierne przesuszenie, a nawet powstawanie ognisk zapalnych. W niektórych przypadkach można nawet zmienić nieumyślnie rodzaj cery na łojotokową, gdyż naturalne bariery ochronne zostaną naruszone i dla ochrony skóra będzie wytwarzać dużo większe niż zazwyczaj ilości sebum.

Kosmetyki naturalnie i BIO.

Źródło: seo-24.waw.pl

Aby mieć pewność, z jakich składników rzeczywiście został zrobiony kosmetyk warto przygotować go samemu w domu.

Wiadomo jednak, że wygodniej jest sięgnąć po gotowy specyfik. Na rynku są dostępne kosmetyki naturalne i BIO. Czym się różnią?

Na pewno są o wiele lepsze od „zwykłych” kosmetyków.

Kosmetyki naturalne produkowane wyłącznie ze składników naturalnych, nie zawierają szkodliwych dodatków chemicznych – barwników, sztucznych zapachów oraz konserwantów, które najczęściej powodują reakcje alergiczne. Kosmetyki naturalne są także bezpieczne dla środowiska – pakowane w ekologiczne opakowania, które można ponownie napełniać. Rośliny wykorzystywane do produkcji kosmetyków pochodzą ze ściśle kontrolowanych upraw.

Kosmetyki BIO od naturalnych różnią się, m.in. zawartością składników roślinnych – BIO w 95 proc. muszą się składać z roślinnych komponentów i posiadać certyfikat ECOCERT (Francja), SOIL ASSOCIATION (Anglia), BDIH (Niemcy) lub AIAB (Włochy). Kosmetyki BIO nie mogą zawierać składników wytwarzanych z przetworzonej ropy naftowej, rozpuszczalników, protein, olejów mineralnych, silikonu, parabenu i fenoksyetanolu, sztucznych konserwantów, barwników i syntetycznych zapachów. W związku z tym, kosmetyki BIO mają krótszy termin ważności. Ich ekologiczne opakowania podlegają recyklingowi.


Co robić, gdy zaszkodzi nam kosmetyk?

  • Gdy zauważymy reakcję alergiczną lub pogorszenie stanu skóry należy zaprzestać stosowania kosmetyku. Odczyn alergiczny powinien cofnąć się samoistnie, a gdy się tak nie stanie należy udać się do dermatologa. Na wizytę u lekarza należy zabrać ulotkę lub opakowanie po kosmetyku, który nam zaszkodził.
  • W przypadku spożycia kosmetyku należy wywołać wymioty. Jeśli to nie pomaga konieczna jest pomoc lekarza.

Zwracacie uwagę na skład kosmetyków? Zdarzyło się Wam, że kosmetyk Wam zaszkodził?

Pozdrawiam :)

PS Do tych, którzy oczekują aż odpiszę na zaległe maile: postaram się odpowiedzieć jeszcze dziś, a najpóźniej jutro :)

 

Czy częste malowanie paznokci niszczy je??

  • Napisane 10 lipca 2013 o 11:45

Jestem zwolenniczką naturalności: nigdy nie farbowałam włosów, mój makijaż na co dzień jest praktycznie niezauważalny, a paznokcie maluję od święta.

Zawsze zastanawiało mnie to, dlaczego moje koleżanki narzekają, że ich paznokcie są  kruche, łamliwe i nie mogą ich „zapuścić”.

Za to ja zwykle cieszę się długimi, zdrowymi, twardymi paznokciami. Rosną one wręcz w ekspresowym tempie.

Obecnie prezentują się tak:

Jednak miałam w swoim życiu taki etap kiedy bez przerwy chciałam mieć pomalowane paznokcie. Fakt, pomalowane paznokcie wyglądają ładnie, ale po miesiącu gdy postanowiłam dać odpocząć paznokciom od lakierów zauważyłam, że są one bardzo zniszczone:

- płytka stała się matowa,

- zaczęły się kruszyć,

- stały się łamliwe,

- nie rosły już tak szybko.

Co niszczyło moje paznokcie i jakie popełniałam błędy?

  • Przed nałożeniem na płytkę paznokcia kolorowego lakieru nie malowałam płytki bezbarwną odżywką. Takie zaniedbanie może doprowadzić nawet do żółknięcia płytki paznokcia.
  • Lakier miałam na paznokciach przez cały miesiąc bez przerwy, a zaleca się robienie manicure co kilka dni. Lakier nie powinien być na paznokciu dłużej niż tydzień.

Znaczenie ma także ilość nałożonych warstw. Im więcej warstw lakieru, tym mniej paznokieć oddycha. Dlatego jeśli mamy dobrze kryjący lakier starajmy się nakładać tylko jedną warstwę.

  • W celu nałożenia innego koloru zmuszona byłam używać co jakiś czas zmywacza do paznokci. Mój zmywacz był odpowiedni, bo nie zawierał acetonu, jednak sądzę, że przemywanie paznokci zmywaczem kilka razy w miesiącu – nawet tym bez acetonu – ma destruktywny wpływ na paznokcie.

Zaleca się przed użyciem zmywacza, pomoczenie przez kilka minut paznokci w wodzie z mydłem, wtedy użyjemy mniej zmywacza do zmycia lakieru i – co za tym idzie – mniej zniszczymy paznokcie.

  • Nie odżywiałam przez miesiąc paznokci, bo przez warstwę lakieru odżywka nie miałaby szans zadziałać jak trzeba. Dobrze jest co jakiś czas zafundować paznokciom porcję odżywienia. Można pomoczyć je raz w tygodniu w podgrzanej oliwce albo nakładać na płytkę kilka razy w tygodniu apteczne serum do paznokci.

Osobiście mogę polecić serum BioVax – o nim w najbliższym czasie postaram się napisać osobną notkę.

  • Nie należy malować paznokci przed pójściem na basen. Lakiery reagują z chlorem, a to bardzo niszczy paznokcie i je odbarwia.
  • Nigdy nie miałam tipsów i chwała mi za to. Nic nie niszczy tak paznokci jak TIPSY!!!
  • Nie lubię inwestować w drogie lakiery – to błąd. Te najtańsze wysuszają płytkę paznokcia. Lakiery renomowanych firm zawierają witaminy i substancje pielęgnujące, dlatego nie powinny one źle wpływać na wygląd i zdrowie paznokci.
  • Raz na jakiś czas dobrze jest też skusić się na wewnętrzną kurację. Moje paznokcie korzystają przy okazji moich wewnętrznych kuracji włosowych. Na pewno świetne rezultaty przynosi picie drożdży, a z aptecznych suplementów mogę polecić Belissę i L’biotica Włosy & Paznokcie.

 

Piszcie w komentarzach, co jeszcze według Was niszczy paznokcie. Jakie błędy zdarza się Wam popełniać najczęściej?

Pozdrawiam :)

 

 

Co robić, aby mieć PIĘKNE NOGI?

  • Napisane 13 maja 2013 o 18:23

Nie każda z nas obdarzona została przez naturę pięknymi, długimi i szczupłymi nogami.

Aby mieć piękne nogi, trzeba o nie właściwie dbać.

Źródło: zwierciadlo.pl

CO POMOŻE NAM W WALCE O PIĘKNE NOGI?

 

  1. Ćwiczenia – to pierwszy krok w walce o smukłe nogi. W dużym stopniu pomoże nam na pewno marsz, o którym już pisałam TU i taniec, o którym możecie poczytać tutaj . Warto też porobić kilka razy w tygodniu po kilka serii przysiadów, wypadów, podskoków lub pojeździć na rowerze. Takie ćwiczenia wzmocnią nie tylko nasze uda i łydki, ale także pośladki.
  2. Peeling – o nim pisałam już TU . Dzięki niemu nasze nogi będą gładkie i aksamitnie miękkie w dotyku.
  3. Masaż – w czasie kąpieli lub pod prysznicem szorstką rękawicą, gąbką, szczotką. Bardzo dobrze działa na nogi masaż dłońmi – okrężne ruchy, ugniatanie. Pamiętajmy, że taki masaż zawsze należy wykonywać w stronę serca, czyli w tym przypadku od dołu do góry.
  4. Nawilżanie – kremy i balsamy wcierane w skórę nóg 1-2 razy dziennie sprawią, że będą one gładkie, delikatne.
  5. Depilacja – o depilacji pisałam już TU . Gładkie i lśniące nogi przyciągają wzrok nie tylko facetów, ale też innych kobiet. Dobrze zadbać o to, żeby były one regularnie depilowane.
  6. Delikatna opalenizna – w lecie nie chowaj nóg pod długimi spodniami, ale wystawiaj je do słońca, żeby nabrały ładnej delikatnej opalenizny. Jeśli nie mamy czasu na opalanie, albo nie sprzyja temu pogoda możemy skorzystać z samoopalacza (o moim ulubionym pisałam tutaj ).

 

CZEGO NIE LUBIĄ NASZE NOGI?

  • Przebywania zbyt długo w jednej pozycji – zbyt długie stanie lub siedzenie powoduje pobolewanie i puchnięcie nóg.

  • Gorących kąpieli i sauny – wysoka temperatura powoduje rozszerzanie się naczyń krwionośnych, a z czasem przyczynia się to do powstawania „pajączków”.

  • Wysokich butów – optymalny dla stopy obcas nie powinien być wyższy niż 4cm.

Źródło: nokaut.pl

4 RADY, aby nasze nogi wyglądały zawsze zjawiskowo:

  1. Lśniące nogi – wystarczy posmarować je oliwką lub olejkiem migdałowym.

  2. Smukłe łydki – dzięki niewielkiemu obcasikowi. W płaskich butach kobiece nogi nie prezentują się najlepiej.

  3. Szczupłe nogi – pomogą nam w tym rajstopy, najlepiej czarne, z pionowymi wzorkami lub ciemnie kabaretki z drobnym wzorkiem.

  4. Bez cellulitu – jedzenie grejpfrutów i wszystkiego, co działa moczopędnie np. pietruszka, marchew, truskawki, woda. Pomogą też masaże, peelingi i balsamy antycellulitowe.

 

A Wy jak dbacie o swoje nogi?

Pozdrawiam :)

 

 

MATUJĄCY tonik Essence

  • Napisane 5 maja 2013 o 17:41

Od zawsze żyłam w nieświadomości i byłam przekonana, że mam cerę mieszaną, aż pewnego razu „oświeciła” mnie Pani z Drogerii Natura. Przyłożyła do mojej twarzy urządzenie do pomiaru natłuszczenia skóry i wydało się. Czoło, broda, nos >96% natłuszczenia, a policzki >70%.

Cera normalna to taka, której natłuszczenie nie przekracza 50%.

Przeraziły mnie wyniki tego pomiaru, dlatego wzięłam się ostro za swoją twarz, żeby nie była aż tak tłusta.

W dużym stopniu pomogło mi mydełko z nanosrebrem, które opisywałam tutaj .

 

Drugim moim hitem w pielęgnacji cery tłustej okazał się oczyszczający tonik z pudrem firmy Essence.

Kupiłam go w Naturze za ok. 10zł za 200ml.

Producent obiecuje, że tonik:

  • zwalcza pryszcze i zaskórniki,

  • udrażnia pory i matuje skórę,

  • ma działanie antybakteryjne potwierdzone dermatologicznie,

  • zawiera kompleks CLEARDERM, aby skóra była piękna i czysta,

  • absorbuje pudrem nadmiar sebum,

  • doskonale usuwa ze skóry sebum i brud,

  • nadaje cerze świeży i matowy wygląd,

  • skuteczność PURE SKIN potwierdzona przez dermatologów.

Tonik należy stosować rano i wieczorem.

Przyznam szczerze, że obietnice producenta w moim przypadku się spełniają. Najbardziej zadowolona jestem z długo utrzymującego się efektu matowej cery.

Jedyne wady jakie ma tonik są takie, że:

  • przed każdym użyciem trzeba nim potrząsać, żeby od dna butelki oderwał się puder,

  • ma niepraktyczną zakrętkę, zdecydowanie wygodniejsze są zatykane toniki.

Jak dla mnie to do tej pory najlepszy tonik jaki stosowałam. Przy tym niedrogi i ładnie pachnie.

 

Ciekawa jestem jaki wynik moja cera uzyskałaby teraz.

 

A Wy jaki macie rodzaj cery? Macie sprawdzone patenty na pielęgnację cery tłustej?

Pozdrawiam :)

Mydełko z NANOSREBREM

  • Napisane 28 kwietnia 2013 o 11:28

Kilka miesięcy temu zakupiłam na allegro mydełko z Nanosrebrem.

Źródło: kobieta.gazeta.pl

Stosowałam je głównie na twarz, dekolt i plecy.

Pierwsze efekty były widoczne już po tygodniu stosowania, a po miesiącu miejsca myte tym mydełkiem stały się niemalże idealne – zniknęły z nich wszystkie niedoskonałości. Dodam, że producent zaleca używanie tego mydełka dwa razy dziennie, a ja używałam go jedynie wieczorem.

Moja cera była bardzo tłusta i pojawiały się na niej często niedoskonałości. Mydełko pomogło zwalczyć niechciane wypryski, zapobiegło nadmiernemu natłuszczeniu i świeceniu cery.

 

Ja posiadam mydełko w kostce, ale dostępne jest również w płynie.

Mechanizm leczniczego działania Nanosrebra polega na tym,
że jony srebra osiadają na błonie komórkowej mikrobów i blokują
enzymy, które są pomocne w rozmnażaniu drobnoustrojów.”

 

  • Zawarte w mydle nanosrebro niszczy ponad 650 chorobotwórczych bakterii, grzybów, pleśni i wirusów, przy czym antybiotyki są w stanie zwalczyć ok. 11 z nich.
  • Nie zawiera detergentów, barwników i innych substancji uczulających.
  • Nie wysusza i nie podrażnia skóry.
  • Leczy łupież i zmiany trądzikowe.
  • Przeznaczone do mycia wszystkich części ciała m. in. pach, skóry głowy, higieny intymnej.
  • Mogą stosować je także dzieci i alergicy.
  • Eliminuje nieprzyjemny zapach potu.
  • Ochrania skórę przed powstawaniem chorób skórnych.

 

Wspomaga leczenie wielu schorzeń:

- grzybica stóp i paznokci,
- łupież pstry i łojotokowy,
- trądzik pospolity i różowaty,
- zakażenia bakteryjne skóry, drożdżakowe, gronkowcowe, mieszków włosowych,
- łuszczyca,
- ropnie, czyraki,
- brodawki zwykłe, stóp, płaskie,
- łojotokowe zapalenia skóry,
- wyprysk (egzema) kontaktowy alergiczny i niealergiczny, zawodowy,
- alergie,
- AZS(Atopowe Zapalenie Skóry),
- Neurodermit ograniczony,
- uszkodzenia, oparzenia, skaleczenia, rany,
- owrzodzenia podudzi,
- nadmierne pocenie,
- odleżyny,
- oparzenia wszystkich stopni,
- wągry,
- pryszcze,
- przetoki,
- nadżerki,
- polipy,
- nieprzyjemny zapach całego ciała oraz stóp.

Źródło: klinika-profesja.pl

Znacie to mydełko? A może je stosowałyście lub stosujecie?

Pozdrawiam :)

 

WAZELINA

  • Napisane 19 kwietnia 2013 o 13:20

To jeden z najtańszych kosmetyków, który ma zarówno wiele zalet, jak i wad. Dużo się o tym kosmetyku mówiło i powstało na jego temat wiele opinii. Ja postanowiłam je zebrać w jedną całość i podsumować.

Czy warto ją stosować? Tak, ale z umiarem, a dlaczego przekonacie się po przeczytaniu tego wpisu.

 

Ja używam od dłuższego czasu wazeliny z Rossmana. Za spore opakowanie zapłaciłam ok. 5zł. Jest to naturalna forma wazeliny bez żadnych dodatków.

ZALETY

  • nie jest wchłania przez skórę, nie alergizuje,
  • działa odżywczo na rzęsy, systematyczne stosowanie jej przed snem sprawia, że stają się dłuższe, gęstsze i mniej wypadają,
  • można nią stylizować brwi – nadaje im kształt, połysk oraz przyciemnia je,
  • można ją wcierać w końcówki włosów, ochrania je wtedy przed zniszczeniem np. przez ocieranie o ubrania,
  • pomocna przy demakijażu,
  • wcieranie jej w suche pięty, łokcie i kolana działa zapobiegawczo przed tworzeniem się zrogowaciałego naskórka,
  • nabłyszcza i ochrania usta przed wysuszającymi skutkami działania słońca, wiatru i zimna przez cały rok.

 

WADY

  • nie jest rozpuszczalna w wodzie, dlatego nie da się jej zmyć ze skóry bez użycia detergentów,
  • zatyka pory,
  • utrudnia skórze pocenie się i wydalanie toksyn,
  • utrudnia wchłanianie substancji aktywnych z kosmetyków,
  • nie ma wartości odżywczych,
  • na dłuższą metę wysusza skórę – skóra „rozleniwia się” i przestaje produkować lipidy.

 

A Wy używacie lub używałyście wazelinę? Jak się u Was sprawdziła?

Pozdrawiam :)

Minimalizm w pilęgnacji – CIAŁO

  • Napisane 10 kwietnia 2013 o 14:47

 

Piękne i zadbane ciało to wizytówka każdej kobiety. Warto dbać o nie cały rok, a zwłaszcza w okresie wiosenno – letnim, kiedy to odkrywamy najwięcej jego partii.

Teraz jest najlepszy czas, żeby zacząć taką domową odnowę przed nadejściem ciepłych dni.

 

OCZYSZCZANIE

Przede wszystkim potrzebny nam jest dobry – najlepiej pięknie pachnący – żel pod prysznic lub płyn do kąpieli.

Raz w tygodniu warto wykonać peeling całego ciała. Według mnie najlepszy będzie taki, który jest tani i skuteczny, a przy tym łatwo dostępny. Osobiście polecam peeling kawowy lub cukrowy.

 

Peeling kawowy

 

Źródło: http://colourfullcode.pinger.pl/m/10961044

Powszechnie uważany jest na najbardziej skuteczny domowy peeling.

Do wykonania peelingu potrzebne nam będą:

- szklanka mielonej kawy -  kawa dzięki zawartości kofeiny dodawana jest do wielu kosmetyków wyszczuplających; dodatkowo jest ona substancją, która pozwala na odprowadzanie z organizmu zbędnej wody

- 2 łyżki cynamonu – działa rozgrzewająco, ujędrniająco i ściągająco

- płaska łyżka soli (opcjonalnie, ponieważ może powodować pieczenie skóry) – działa oczyszczająco i zmiękcza skórę

Taką miksturę przygotować i najlepiej trzymać w słoiku w łazience.

W celu wykonania peelingu do dowolnego żelu pod prysznic dodajemy dowolną ilość mieszanki, w zależności od upodobań. Im więcej mieszanki tym peeling „mocniejszy”, im mniej tym „łagodniejszy”.

 

UWAGA: Peeling nie nadaje się do skóry naczynkowej!

 

Peeling cukrowy

Źródło: http://www.eioba.pl/files/user5961/cukier.jpg

 

Im większe kryształki cukru tym lepsze.

Peeling ten lepiej przygotowywać na bieżąco. W łazience można mieć przygotowany pojemnik z cukrem i dowolną oliwkę dla dzieci. Wystarczy te składniki zmieszać ze sobą w odpowiadających nam proporcjach i gotowe!!! :)

Jedną z najlepszych dostępnych oliwek na rynku jest oliwka BD z Rossmana. Ma świetny skład i w dodatku jest bardzo tania.

Zabieg ten przyspiesza proces odbudowy skóry, ponieważ skutecznie usuwa z niej martwy naskórek.

 

BALSAMOWANIE

Jeszcze jakiś czas temu byłam maniaczką kupowania balsamów do ciała. Zwykle posiadałam ich ok. 20 – 30 sztuk, a ostatecznie i tak mało z nich korzystałam.

Obecnie uważam, że wystarczy posiadanie w domu dwóch konkretnych balsamów: nawilżający i ujędrniający.

Używam nawilżającego balsamu z Garniera oraz balsamu Extra Slim Perfecta, który doskonale sprawdza się jako balsam ujędrniający. Producent obiecuje również, że balsam działa wyszczuplająco oraz redukuje długość i głębokość rozstępów.

Jeśli ktoś boryka się z rozstępami to warto również zainwestować w balsam przeciw rozstępom.

W słoneczne dni przyda nam się też balsam do opalania z odpowiednim filtrem.

Okazjonalnie można jeszcze korzystać z balsamu samoopalającego.

Bardzo lubię balsamy firmy Ziaja, a zwłaszcza, gdy potrzebuję nieco przyciemnić karnację korzystam z ziajowskiego samoopalacza. Dla mnie jest to samoopalacz idealny: przyciemnia skórę w widoczny sposób już po drugiej aplikacji i w moim przypadku nigdy nie pozostawił smug na ciele.

Bardzo ciekawe produkty Ziaja proponuje również dla plażowiczów. Z szerokiej gamy na pewno każdy coś dla siebie wybierze. Dużym plusem tych balsamów jest również niska cena i łatwa dostępność.

DEPILACJA

Zadbana kobieta nigdy nie pozwoli sobie na to, by wyjść na ulicę ze zbędnym owłosieniem.

Ja od kilku lat jestem fanką depilacji za pomocą elektrycznego depilatora i tej metody się trzymam. Dzięki temu włoski odrastają bardzo cieniutkie i delikatne. Najważniejsze, że taki zabieg nie trzeba często powtarzać. U mnie wystarczy co 2 tygodnie, ponieważ po 3-4 tygodniach włoski już są – jak dla mnie – za bardzo widoczne.

Każda z nas powinna trafić na najwłaściwszą dla siebie metodę. Na temat innych nie będę się rozpisywać, bo sama na sobie ich nie przetestowałam.

Dużo zależy tutaj od progu bólu, który posiadamy. Ja jestem wytrzymała na ból, dlatego stosuję w każdej partii ciała najbardziej drastyczne metody, ale za to efekty utrzymują się dłużej.

Niestety dla mnie byłoby zbyt uciążliwe korzystanie codziennie lub co dwa dni z maszynki do golenia. Z kolei laserowe usuwanie zbędnych włosków jest dla mnie zbyt drogie.

 

Jak same widzicie pielęgnacja ciała nie zajmuje wcale dużo czasu, a dzięki niej możemy się czuć pewniejsze siebie i atrakcyjniejsze, zwłaszcza w lecie.

 

A Wy macie jakieś sprawdzone metody na piękne ciało?

Pozdrawiam :)