Przeglądasz archiwum 12 lipca 2013.
Wyświetlam 1 notkę

Kosmetyczny BUBEL – plastry do depilacji Sally Hansen

  • Napisane 12 lipca 2013 o 12:47

Z pewnością większości z Was zdarzyło się kupić jakiś produkt, który okazał się niewypałem. O ile nietrafioną odżywkę, szampon czy balsam jesteśmy w stanie wykorzystać w inny sposób np. szampon do mycia ciała, odżywka do mycia włosów lub jako dodatek do prania swetrów, a balsam do peelingu, to jest wiele kosmetyków, z którymi nie da się już nic zrobić.

Postanowiłam ostrzegać na swoim blogu przed tym, czego lepiej nie kupować.

SALLY HANSEN PLASTRY DO DEPILACJI TWARZY I CIAŁA

Skuszona niską ceną na allegro kupiłam kiedyś plastry z woskiem do depilacji małych obszarów na twarzy i ciele.

Obietnice producenta:

- nieduże nawoskowane paski idealnie nadają się do stosowania na twarz i małych obszarów ciała: palce u stóp, ręce, okolice brzucha i inne,

- z łatwością można je stosować na małych zaokrąglonych powierzchniach,

- idealnie usuwają długie oraz króciutkie włoski,

- wzbogacone o witaminę E, aloes i soję – idealne dla delikatnej skóry i wrażliwych miejsc, nie podrażniają, przebadane dermatologicznie,

- gładkość utrzymuje się przez 8 tygodni,

- włoski odrastają wolniej, znacznie miększe.

Po prawej stronie na zdjęciu widać jakie te paski są sztywne.

Moje odczucia

Wady:

  • Paski źle się nakleja na zaokrąglone powierzchnie, ponieważ są wykonane z bardzo sztywnej folii.
  • Usuwają jedynie tzw. meszek ze skóry. Nie wyrywają wcale tych włosków, których chcielibyśmy się pozbyć np. w okolicach brwi.
  • Wosk jest zbyt lepki, „ciapowaty” i przez to nie chwyta niechcianych włosków.
  • Gładkość się nie utrzymuje 8 tygodni, ponieważ nawet nie jesteśmy w stanie uzyskać gładkości za pomocą tych plastrów. Poza tym myślę, że to jest przesadzona obietnica i nawet gdyby plastry wyrywały włoski to gładkość pewnie nie utrzymałaby się nawet przez miesiąc.

Zalety:

  • 44 paski w cenie 9,99zł + koszty wysyłki.
  • Wosk nie podrażnia wrażliwych miejsc, jest łagodny i ładnie pachnie.

Te zalety i tak nie mają żadnego znaczenia skoro plastry nie spełniają swojej roli. Pieniądze wyrzucone w błoto i już na pewno nigdy nie kupię tego produktu.

W trakcie pisania tego posta wpadłam na pomysł, że miło byłoby, gdybyście także podzieliły się tym, co się kompletnie u Was nie sprawdziło. Stworzyłybyśmy wspólnie taką bazę „kosmetycznych bubli”.

Fajnie byłoby nawzajem ostrzegać się, zanim wydamy niepotrzebnie pieniądze.

Swoje ostrzeżenia piszcie do mnie na mail:

indywidualnytrener.ks@gmail.com

W mailu podajcie:

  • Swoje imię i jeśli prowadzisz bloga to jego adres.
  • Jaki to produkt?
  • Gdzie go kupiłaś?
  • Cena.
  • Jego wady i zalety.

To, jaką rolę miał spełniać oraz obietnice producenta i ewentualnie skład dopiszę sama, chyba że będę miała z tym problemy to zwrócę się do Was o pomoc.

Używała któraś z Was tych plastrów? Może akurat u kogoś się sprawdziły?

Pozdrawiam :)