Jedzenie kolacji przed 18:00 to MIT

  • Napisane 6 czerwca 2013 o 11:40

Już pisałam na blogu o idealnym śniadaniu tutaj i o tym, co można jeść na obiad TU i TU. Pora napisać kilka słów na temat jedzenia kolacji.

Rezygnacja z kolacji lub zbyt wczesne jej spożywanie utrudnia odchudzanie!!!

Co się dzieje, gdy nie jemy kolacji lub jemy ją zbyt wcześnie np. przed 18:00?

  • Spowalnia nasz metabolizm.
  • Mamy większą ochotę na podjadanie późnym wieczorem.
  • Szybciej czujemy zmęczenie.
  • Budzimy się w nocy z powodu uczucia głodu.
  • Rano jesteśmy rozdrażnieni i niewyspani.
  • Zjedzone rano śniadanie jest wolniej trawione.
  • Jeśli unikamy kolacji zwłaszcza po treningu zostaje zaburzona nasza równowaga w organizmie – nie zostają uzupełnione składniki energetyczne, budulcowe, funkcjonalne oraz woda i elektrolity.

UWAGA!!!

Jedzenie na kolację samych owoców to też BŁĄD. Owoce pobudzają apetyt, są szybko trawione i niedługo po ich zjedzeniu czujemy głód.

ZALETY spożywania kolacji 2-3 godziny przed snem:

  • 2-3 godziny zupełnie wystarczą, żeby strawić lekką kolację.
  • Podkręcamy tempo metabolizmu.
  • Tracimy ochotę na podjadanie przed snem.
  • Nasz sen będzie spokojny.
  • Rano obudzimy się wypoczęci.
  • Zjedzone rano śniadanie będzie szybciej strawione.

Czego nie jeść na kolację?

  • Unikajmy potraw smażonych.
  • Zrezygnujmy z dań z dużą zawartością tłuszczu i błonnika np. kasza z sosem, sałatka jarzynowa z majonezem – te dania trawimy nawet 4-5 godzin.
  • Obfita kolacja utrudnia sen, ponieważ organizm cały czas intensywnie pracuje żeby ją strawić.
  • Nie jedzmy na kolację: słodyczy, białego pieczywa, makaronów, ryżu, ziemniaków.

Co jeść na kolację?

  • Prawidłowo skomponowana kolacja zawiera: 70% białka i 30% węglowodanów pochodzących z warzyw.
  • Spożywanie pełnowartościowych białek (np. nabiał, ryby) przyspiesza metabolizm, ponieważ do ich spalenia potrzeba sporo energii.
  • Powinna być lekkostrawna i nie obfita.
  • Gdy chcemy zjeść kolację na ciepło powinna być ona gotowana, a nie smażona.
  • Można spożywać niewielkie ilości lekkostrawnego tłuszczu np. olej w sałatce.
  • Wskazane produkty: chudy twaróg, pierś z kurczaka, ryby, jajka i do tego odrobina surowych lub gotowanych warzyw.
  • Do kolacji możemy też zjeść np. 1 kromkę pieczywa pełnoziarnistego.

Przykładowe pomysły na zdrową kolację:

  • 100g twarogu + marchewka starta z jabłkiem,
  • 150g gotowanej ryby + 50g warzyw z patelni,
  • szklanka kefiru z rzodkiewką + kromka chleba pełnoziarnistego,
  • mieszanka gotowanych warzyw + pierś z kurczaka.

 

A Wy, o której godzinie spożywacie kolację? Co najczęściej jecie wieczorem?

Pozdrawiam :)

Komentarze (12) do Jedzenie kolacji przed 18:00 to MIT

  1. ~Katarinka pisze:

    W moim prowizorycznym planie odżywiania wpisałam punkt, by nie jeść po 18. Poszłam za mitem jak widać. Wiele osób tak robi. I rzeczywiście, siedziałam wczoraj do 2 w nocy i okazało się, że nie mogę się na niczym skupić, bo jestem cholernie głodna. Za dobrze też mi się nie zasypiało. Jeden dzień na diecie zwrtyfikował omawiany mit, a Twój post tylko utwiredził mnie w przekonaniu, że popełniałabym błąd. Pewnie takich błędów popełnię mnóstwo. Mam nadzieję, że z czasem wypracuję sobie jakiś logiczny system dbania o siebie :)

  2. ~Panciowo pisze:

    Kochana, dziękuję Ci za ten post. Przez ostatnich kilka dni nie jadłam kolacji w nadziei, że pomoże mi to w zrzuceniu zbędnych kilogramów. Po tym, co przeczytałam, już wiem, że to był błąd. Ostatnią rzeczą, jakiej teraz potrzebuję, jest spowolnienie metabolizmu, ale nie sądziłam, że odpuszczanie sobie kolacji może do tego prowadzić.

  3. ~Magda pisze:

    Nie wyobrażam sobie iść spać bez zjedzenia kolacji. Potrafię zjeść nawet o 22giej, jeśli wiem, że będę szła bardzo późno spać. Głównie jest to jajecznica albo serek wiejski z dodatkami. :)
    Miło czyta się komentarze, gdzie ludzie „nawracają się” i zaczynają jeść kolację. :)

  4. ~Monika pisze:

    Kolacja jest dla mnie tak samo ważna jak śniadanie!:)
    A wynika to głównie z tego, że trenuje wieczorami. Jem kolacje około 20, a chodzę spać o 23 – optymalnie, idealnie :) :) :)

  5. ~Asik pisze:

    A ja staram się jeść kolację o 18 i przyzwyczaiłam się do tego (wiadomo, że jak jestem np na jakiejś imprezie to robię wyjątki). Nie czuję teraz głodu wieczorami. Myślę, że juz w psychice zakodowane mam, że jeżeli zjem coś w nocy to będę miała wyrzuty sumienia i źle mi z tym będzie…
    Może to jest indywidualna kwestia po prostu?;)

  6. ~lokuhva pisze:

    Bzdura, az przykro czytac z tym spowolnieniem metabolizmu. Te studia, z ktorych skonczenia taka dumna jestes, to filozofia, czy Wyzsza Szkola Gotowania na Gazie?

    Metabolizm zaczyna zwalniac po kilkudziesieciu godzinach glodowki, rozne zrodla podaja od 48 do 96 godzin. „Przyspieszanie metabolizmu” malymi posilkami kilka razy w ciagu dnia, to… mit. Masz bardzo nieaktualna wiedze, rozpowszechniana od dawna, choc niezweryfikowana,

    • CuKinia pisze:

      Po pierwsze to ciekawa jestem, gdzie napisałam, że „jestem dumna” ze skończenia swoich studiów? Ta złośliwość jest nie na miejscu i takie hejterskie komentarze zostawiaj sobie gdzie indziej. Przy okazji odsyłam do poczytania: http://cukinia.blog.pl/2013/06/17/dlaczego-ludzie-sa-dla-siebie-zlosliwi/
      Po drugie: owszem istnieją badania, które mówią, że metabolizm spowalnia dopiero po 72h, ale do 36h racjonalnej głodówki metabolizm przyspiesza.
      Racjonalna głodówka to nie to samo, co głodzenie się. Głodząc się i jedząc duże posiłki pomiędzy nimi, doprowadzamy do produkcji większej ilości insuliny, a to powoduje nadmierne odkładanie się tkanki tłuszczowej. Ponadto organizm wyczuwa, kiedy jesteśmy głodni i spowalnia wtedy procesy chemiczne, by zaoszczędzić energię.
      Są różne szkoły, różne badania i teorie, a to w które ja wierzę jest moją indywidualną sprawą. Nie krytykuję tego, w co wierzysz Ty, dlatego staraj się szanować zdanie innych, a jak chcesz je podważać to rób to w inteligentny sposób.

Dodaj komentarz