BŁĘDY w ODCHUDZANIU

  • Napisane 27 maja 2013 o 18:03

Dawno nie pisałam, bo ostatnio mam pełno spraw na głowie, ale ten tydzień ze względu na Boże Ciało powinien być nieco luźniejszy :)

Dziś postanowiłam Wam napisać o najczęściej popełnianych błędach w odchudzaniu. Wiem, że taki temat na wielu portalach był już poruszany nie jeden raz, ale skoro piszę na blogu też o dietach myślę, że warto żebym zamieściła tutaj taki temat.

Ten wpis planowałam na czwartek, ale niestety nie udało mi się go zamieścić. Dlatego wyobraźcie sobie, że dziś u mnie na blogu czwartek i ta notka będzie z cyklu „Czwartek o odżywianiu” :)

Źródło: blogi.newsweek.pl

BŁĘDY W ODCHUDZANIU

  1. Brak planu – to najczęstszy błąd! Wiele osób postanawia, że od jutra się odchudza, ale nie planuje, co i jak. Warto przed rozpoczęciem diety udać się do specjalisty i skonsultować z nim swój problem z wagą. Wiadomo, że nie każdego stać na taką wizytę, albo po prostu nie ma na nią ochoty. Wtedy należy samemu zaplanować zasady diety.
  2. Nierealny cel – kolejny często popełniany błąd. Każdy chce schudnąć szybko i skutecznie, ale tak się często nie da. Nierealny cel szybko zniechęca, za to realny mobilizuje i daje motywację. Fizycznie możliwe jest zgubienie w tydzień przykładowo 5kg, ale zdrowiej będzie jeśli te 5kg zgubimy w 2-3 tygodnie.
  3. Zbyt radykalna dieta – gdy zaczniemy odchudzanie od 500kcal dziennie to organizm szybko przyzwyczai się do mniejszej ilości dostarczanej energii i po kilku tygodniach będziemy wolniej chudnąć, a po takiej diecie powrót do normalnego odżywiania gwarantuje efekt jo-jo. Ponad to na ubogiej diecie cierpi nasza uroda i zdrowie.
  4. Monotonna dieta – dieta oparta na kilku składnikach, a czasem nawet na jednym nie dostarcza do organizmu wielu składników odpowiedzialnych m. in. za metabolizm cukrów, tłuszczu czy budowę mięśni, przez co nasze odchudzanie jest mniej efektywne, a ciało traci jędrność. Często w dietach odchudzających brakuje niezbędnych olei, ziaren, warzyw.
  5. Stosowanie suplementów diety – wielu naukowców potwierdza fakt, że one nie działają. To naciąganie klienta! Bez odpowiedniej diety i aktywności fizycznej nie schudniemy.
  6. Podjadanie między posiłkami – zdarza się to prawie każdemu. Planując dietę lepiej uwzględnijmy w niej małe zdrowe przekąski, za to możemy zmniejszyć nieco porcję obiadu czy kolacji.
  7. Zbyt długie przerwy między posiłkami – będąc na diecie lepiej zaplanować więcej mniejszych posiłków niż np. 3 duże. Jedzenie co 2-3 godziny zapobiega podjadaniu. W swojej pracy spotykam się często z tym, że odchudzający się jedzą 2 razy dziennie i są przekonani, że to jest dla nich najlepsze.
  8. Unikanie śniadania – bardzo powszechny błąd nie tylko osób na diecie odchudzającej. Nie jedzenie śniadania sprawia, że jemy więcej w ciągu dnia, gorzej się czujemy i rozleniwiamy nasz metabolizm. Pomysł na zdrowe lekkie śniadanie odchudzające znajdziecie TU.
  9. Ograniczanie napojów – to prawda, że słodkie soki czy napoje gazowane tuczą, ale unikanie picia powoduje, że więcej jemy, w dodatku może się przyczynić do odwodnienia organizmu, które powoduje bóle głowy, zmęczenie, a takie samopoczucie jeszcze bardziej zniechęca do bycia na diecie. Należy wypijać w ciągu dnia ok. 2 litrów płynów np. zielona herbata, woda mineralna, soki warzywne. O tym ile pić wody pisałam tutaj.
  10. Picie zbyt dużo „na raz” – lepiej pić częściej a w mniejszych ilościach. Wypicie duszkiem 1l wody nie nawodni odpowiednio organizmu.
  11. Brak aktywności fizycznej – sama dieta odchudza, ale w połączeniu ze sportem działa lepiej. W dodatku sport zajmuje nam wolny czas i nie myślimy wtedy o jedzeniu.
  12. Jedzenie produktów light – wiele osób wierzy, że takie jedzenie jest zdrowsze i gwarantuje spadek wagi. Niekoniecznie, bo często w takich produktach obniżona jest np. zawartość cukru, ale za to podwyższona zawartość tłuszczu. Warto więc przy zakupie takich produktów uważnie czytać etykiety.
  13. Częste ważenie się – to może mobilizować, ale również demotywować. Waga w ciągu dnia może wahać się 1-2kg. Poza tym w czasie odchudzania – zwłaszcza gdy ćwiczymy – waga może ani drgnąć za to ubywają nam centymetry w talii, biodrach. Bardzo często to obserwuję u swoich klientek: tracą tylko 1kg tygodniowo, a w talii ubywa im 6-10cm, w biodrach 2-3cm itd.
  14. Używamy genów, jako wymówki – to prawda, że niektórzy mają wrodzony spowolniony metabolizm, ale nie oszukujmy siebie samych! Siedzenie przed TV i objadanie się to nie geny. Jeżeli mimo starań nie udaje nam się schudnąć trzeba udać się do specjalisty, zrobić badania i szukać odpowiedniej dla siebie indywidualnej diety.
  15. Tłumaczenie swojej nadwagi „wiekiem” – z wiekiem nasz metabolizm spowalnia i coraz trudniej jest nam schudnąć, jednak nie należy od razu się poddawać. Wystarczy trochę chęci i wysiłku, a na pewno uda się zgubić zbędne kilogramy.

Źródło: w-spódnicy.ofemin.pl

O czymś zapomniałam? Piszcie w komentarzach, jakie Wam zdarza się popełniać błędy będąc na diecie.

Pozdrawiam :)

 

Komentarze (25) do BŁĘDY w ODCHUDZANIU

  1. Asik pisze:

    Myślę, że błędem jest też niewłaściwa motywacja. W moim wypadku motywacja zewnętrzna, presja wywołana przez inne osoby była nieskuteczna. Dopiero kiedy SAMA postanowiłam coś zrobić i uświadomiłam sobie, że to ma sens, udało się;)

  2. healthyworld pisze:

    Bardzo lubię twojego bloga :)
    Postanowiłam sama zacząć pisać. Zapraszam do siebie

  3. ~Jaskuafly pisze:

    Wszystko ładnie pięknie.Z miejsca widać że autorka zna się na rzeczy.Drogie czytelniczki i drodzy czytelnicy nie ma przepisu na szybkie schudnięcie w zależności ile wam zalega tego balastu.
    Ja zawsze byłem zdania,chcesz schudnąć,nie obżeraj się i uprawiaj udany sex.Jak człowiek jest szczęśliwy od razu motywacja się podnosi i niebotyczne plany staja się realne.Pozdrawiam i do dzieła!!

    • ~Maria pisze:

      Swietnie, tylko jesli nie ma z kim seksic to co? :)) Z doswiadczenia potwierdzam inny wpis,ze dieta zaczyna sie w glowie, tzn. chudniecie. Nic nie dadza wypociny jesli nie mam motywacji i gotowosci w srodku. Ale jest jeszcze cos-blokady psychiczne, ktorych czasem nie mozna odnalezc a ktore powoduja sabotaz. I wiem wszystko, rozumiem,jestem swiadoma a nie moge. Jem zdrowo, niewiele, i tyje. tarczyca w porzadku…Ach…zapomnialam-biore paroxetyne-moze to jest powodem tycia?

      • CuKinia pisze:

        Do działań niepożądanych tego leku należą m.in.: wzrost masy ciała, zaburzenia w oddawaniu moczu, wzdęcia, senność, więc może to powoduje tycie.

  4. Oj, to prawda. Sama popełniam niektóre błędy, np. niejedzenie śniadania, ale zwykle nie mam na nie czasu, a nie lubię jeść w biegu. No i najgorszy problem – motywacja. A raczej jej brak :) Najgorzej jest się zebrać i wyjść z domu, żeby np. pobiegać. Pozdrawiam ;)

  5. ~Adam pisze:

    Z nadwagą walczę prawie całe życie. Zawsze stosowałem dietę 1000 kalorii. Mając 30-ci parę lat traciłem wagę w tempie 2-2,5 kg tygodniowo. Obecnie po 60-tce jedynie 1kg tygodniowo. Na zmniejszający się z wiekiem metabolizm niestety nie ma rady.

  6. Podstawa to mądrze podejść do odchudzania, stosowanie diet wiąże się z tym, że często się głodzimy i przez to niszczymy nasz organizm. Ja osobiście miałam nadwagę 14 kg, postawiłam na regularne spożywanie 5 posiłków dziennie w mniejszych porcjach, dodatkowo raz w tygodniu starałam się wyjść na basen bądź fitness w zależności od chęci, ponadto stosowałam jagodę acai, dzięki czemu udało mi się zrzucić 12 kg w niecałe 3 miesiące bez większych problemów i co istotne efekt jojo się nie pojawił ;-)

  7. ~Magda pisze:

    U mnie problem polega na tym,że mam cholernie duże anty TPO. Czyli mam zapalenie tarczycy z niedoczynnością. Mnie nie jest łatwo zgubić choćby parę deko. Aktywność fizyczną mam jaka mam, ale tego nie zmienię. Cały czas się staram i mam nadzieję,że w końcu mi się uda

  8. Najważniejsze, aby mieć dobrą motywację. Odchudzamy się dla siebie i tylko dla siebie. A do tego odrobina aktywności fizycznej i możemy już zauważyć pierwsze efekty.

  9. ~Elle pisze:

    Uwielbiam, kiedy każdy taki poradnik płaszczy mnie tekstem „bez aktywności fizycznej nie schudniesz”. Wiecie, komu najtrudniej schudnąć? Niepełnosprawnym. Nie motywacji do odchudzania, bo wiem, że nie podołam żadnym sensownym ćwiczeniom. Żaden lekarz nie chce mi pomóc, jeden zasugerował mi „cackanie się ze sobą” i lenistwo. Zdrowy, 35letni leszcz. Nie chce mi się żyć.

  10. ~Kinia pisze:

    Zgadzam się ze wszystkim co tu napisałaś. Pomimo mojego młodego wieku (21 wiosen), przy moim wzroście 171 cm ważyłam +/- 90 kg. Dużo za dużo. Ale przyzwyczaiłam się, ludzie i tak mnie lubili, i w sumie byłam dość ‚ubita’ więc nie było tego tak widać. Jednak postanowiłam coś z tym zrobić. Zapisałam się na basen i zumbę – wymiennie – odstawiłam białe pieczywo i makaron na rzecz ciemnego, jedyny tłuszcz to oliwa z oliwek, wprowadziłam mnóstwo warzyw i owoców (prócz bananów i winogron!), jedyny słodycz to gorzka czekolada ile wlezie, piję prawie samą wodę (lekko schłodzoną) i w ciągu 2 miesięcy straciłam 8 kg. Ja czuje się lepiej i inni mówią, że wyglądam wspaniale. No i wreszcie zamiast rozmiaru 16 spodni noszę 14 (rozmiar irlandzki – nie znam polskich) :D
    Kobiety, nie ma co się załamywać tylko spiąć poślady. Powodzenia :)

  11. ~Dominika pisze:

    Ja po urodzeniu dwójki dzieci nie mogę dojść do normalnej wagi:/Ale postanowiłam ostro się zabrać za siebie;)Od dwóch tygodni chodzę na siłownie(2 razy w tygodniu bo tylko tyle mogę),wyeliminowałam niektóre produkty czyli białe pieczywo,makaron,słodycze,wszystkie gazowane napoje.W diecie pojawiły się warzywa i owoce:)Chcę zrzucić 40 kg:) Wiem,że to bardzo dużo:/Ale dużo osób mnie wspiera bo wiedzą jak wyglądałam z przed ciąż.POZDRAWIAM WSZYSTKICH ODCHUDZAJĄCYCH SIĘ I NIE TYLKO:)

  12. ~niralka pisze:

    Zgadzam się z tymi błędami i nieskromnie się pochwalę, że raczej nie popełniam żadnego (nie liczę ostatnich dwóch, tragicznych dla mnie tygodni…)
    Pozdrawiam

  13. ~tss pisze:

    Diabetolodzy owoców już nie polecają :) Dwa, że najlepiej i trwale się chudnie na tłustej diecie. Jada się treściwe posiłki, za to o wiele mniejsze objętościowo skutkiem czego mniej obciąża się pracą swoje organy wewnętrzne, dzięki temu zaś osobista wątroba wytwarza nam ATP:)

  14. ~Kryspin pisze:

    Jeść do godziny 19:00-20:00

  15. ~Joanna pisze:

    Witam skromnie się pochwale że Ja moja przygodę z odchudzaniem zaczęłam z dietetykiem . Stosowalam się do wszystkich tych porad i udało mi się schudnac w 8 miesięcy 40kg że 105 na 64, 5. Jadlam regularnie i chodziłam 2 razy w tyg na basen chudlam 5 kg co miesiąc

  16. ~agatabe pisze:

    Witam, a ja opowiem Wam o Kosmicie :) Jesteśmy razem od 10 lat, w tej chwili Kosmita ma 39 lat. Ma 190cm wzrostu i waży niezmiennie 80-85kg. Nie uprawia żadnego sportu, popija piwko, na śniadanie wypija tylko czarną kawę z cukrem. Zjada 1 posiłek dziennie, około godz.19. Tak sobie zdrowo, zależy czy mam czas i ochotę ;) Około godziny po obiadokolacji buszuje w lodówce i wyjada: a to kabanoski z majonezem, a to resztki sernika na zimno, a to kalarepkę. Ja w tym czasie (10 lat) zdrowo się odżywiając, stosując diety i ćwicząc (przyznaję niesystematycznie), przytyłam 15kg. Kiedy jęczę, że nie mogę patrzeć na jego niezdrowy sposób żywienia, mówi krótko drapiąc mnie w plecy: „brzuszku spójrz w lustro”. Dodam, ze jest okazem zdrowia.
    Tak więc jak widzicie, Kosmici są wśród nas.

  17. ~gaja81 pisze:

    Mam 32 lata i troje dzieci, udało mi się schudnąć 32 kg. Przy wzroście 173 cm ważę tak 65,5 kg :) Ćwiczę 6 x w tygodniu po godzinie czasu w warunkach domowych, czyli nie mam żadnych wymówek aby tego nie robić. I chciałam tylko jedno napisać, stosując dietę samą w sobie gubimy kg ale nasze ciało jest takie „sflaczałe” a ćwicząc staje się pięknie wyrzeźbione i „nabite”. Ja co prawda ćwiczę już 16 miesięcy i efekt widać i to bardzo lecz mam problem z tym, że skóra po trzech ciążach na brzuchu troszkę się porozciągała i nie chce wrócić do formy :P No ale nie jest to jakis koszmar, wiem, że wiele matek tak ma i to ich zmora. Ale nie poddawać się, wierzyć, że da się wzystko zmienić i robić to przede wszystkim dla siebie a nie dla innych.

  18. ~klwawybalon pisze:

    a może coś bardziej odkrywczego ??
    ludzie czytają to ble ble ??

  19. ~Jan pisze:

    Polecam lekką sałatkę

  20. Katarinka pisze:

    Dopiero zaczynam, więc ten wpis, a właściwie cały blog, będzie do mnie jedną wielką kopalnią wiedzy :)

Dodaj komentarz