ZUPA – dlaczego powinniśmy ją jeść?

  • Napisane 16 maja 2013 o 15:54

Zupa to bardzo smaczne i zdrowe danie, a mimo to wielu z nas woli koleta z ziemniakami lub makaron z sosem. Dlaczego tak jest?

Mam nadzieję, że mój wpis przekona Was do jedzenia zup :)

Zalety zup:

  • To źródło witamin zwłaszcza, gdy zawierają odpowiednio dużo warzyw.
  • Są o wiele łatwiej trawione, niż posiłki o stałej konsystencji.
  • Zawierają mało kalorii, dzięki czemu łatwiej nam schudnąć lub utrzymać zgrabną sylwetkę. Przykładowo: 1 talerz pomidorowej (ok. 250ml) z 5 łyżkami ryżu = 50g kotleta schabowego.
  • Szybko daje uczucie sytości – idealna dla osób odchudzających się.
  • Gotowanie zup jest bardzo proste. Wystarczą ulubione warzywa (świeże lub mrożone). Składniki te gotujemy doprawiamy i gotowe! Do zupy można dodać np. makaron, ryż, mięso.
  • Są uniwersalne – każdy znajdzie swoją ulubioną. Można je dowolnie doprawiać: słone, kwaśne, pieprzne itd. Można w upalne dni ugotować chłodnik, a dla smakoszy wykwintnych dań idealna będzie zupa krem.
  • Jedzenie zup w zimowe dni pomaga zapobiegać przeziębieniom.
  • Ciepła zupa szybciej rozgrzewa organizm niż np. kotlet.
  • To sposób na szybki obiad.
  • Są tanie – praktycznie w każdej chwili możemy je ugotować z tego, co posiadamy w lodówce, spiżarce.
  • Dostarczają organizmowi wody – gaszą pragnienie.

Zdjęcie mojej zupy, którą najczęściej gotuję :)

 

A Wy gotujecie zupy? Jaka jest Wasza ulubiona?

Pozdrawiam :)

Komentarze (8) do ZUPA – dlaczego powinniśmy ją jeść?

  1. ~niralka pisze:

    Bardzo lubię zupy;) Np. wczoraj miałam na obiad krem ze szparag, ale tak naprawdę to najbardziej lubię jarzynową, zmiksowaną na gęsty krem i ogórkową:)

  2. ~Magda pisze:

    Jako dzieciak wcinałam zupy, a teraz to niekoniecznie, wolę zawsze coś przegryźć, bo wtedy wiem, że jem. Czasem zimą się zdarza na rozgrzanie. :) Tak, tak, witaminki, ale Madzia woli coś cięższego. :D Mój Kochany zup nie uznaje, więc dla mnie raj, bo ja tak samo i nie muszę tego gotować. :P

    P.S. – We Francji mówi się, że jak jest się niskim, to pewnie za młodu nie jadło się zup i to jest powodem niskiego wzrostu. :D

  3. ~Gosia pisze:

    a ja zupy uwielbiam – pod postacią kremów w zupełności… blenderując 2-3 ziemniaki uzyskuje się konsystencję tak fajną, że zupy nie trzeba wspomagać już żadnymi śmietanami i mąkami ;)
    a to prawda, że we Francji nie je się zup… w Polsce w części domów również…
    w moim domu zupa była bardzo często – ale nigdy nie łączona z drugim daniem :)

    • ~Gosia pisze:

      a ulubioną – nie będę oryginalna jak powiem, że ziemniaczana ;)
      ogórkowa, rosół, barszcz biały, czerwony, żurek, pomidorowa, grochowa, fasolowa, z soczewicy, pieczarkowa – można kombinować – najmniej preferuję krupnik, a nie znoszę barszczu ukraińskiego :)

  4. MIKA pisze:

    Kocham zupy, kojarzą mi się z dzieciństwem…a teraz siedzę w pracy, głodna i gdyby ktos przyniósł mi zupę – nie pogardziłabym:) pozdrawiam Mika

Dodaj komentarz