Przeglądasz archiwum Maj, 2013 .
Wyświetlam 1 - 10 z 21 notek

Obiad = sałatka z ŁOSOSIEM

  • Napisane 30 maja 2013 o 13:54

Sałatka zamiast obiadu to świetna opcja dla osób na diecie. Jednak takie dietetyczne sałatki zwykle są za mało pożywne i za mało sycące.

Mam dla Was propozycję sałatki, która jest bardzo zdrowa, pożywna, szybko syci, szybko się ją przyrządza i dzięki temu idealnie nadaje się zamiast obiadu.

To przepis mojego męża i on ją zawsze robi, a zajmuje mu to ok. 20-30min.

SAŁATKA Z ŁOSOSIEM

Składniki:

  • Główka kapusty pekińskiej
  • 200g wędzonego łososia
  • 200g sera feta
  • Kilka plastrów salami (można zastąpić je np. szynką albo pominąć)
  • Zielone oliwki ok. 15-20 sztuk (mogą być też czarne)
  • 2 krótkie świeże ogórki (można pominąć)
  • Jogurt naturalny
  • 1-2 łyżki majonezu
  • Przyprawy: oregano, czosnek, bazylia, pieprz, sól

Przygotowanie:

Wszystkie składniki pokroić.

Sos:

Wymieszać jogurt z majonezem, dodać przyprawy do smaku. Sos powinien mieć wyrazisty smak.

Przygotowana z tych składników sałatka wystarcza nam na 2 obiady. Ostatnio jedliśmy ją z frytkami z piekarnika, ale spokojnie można się nią najeść bez dodatków.

Gotowa sałatka u mnie prezentuje się tak:

Co myślicie o takim pomyśle na obiad?

Pozdrawiam :)

Przejrzyj się dokładnie z każdej strony zanim wyjdziesz z domu!

  • Napisane 29 maja 2013 o 18:15

Dzisiejszy mój wpis będzie ubogi w treść, za to bogaty w fotografie.

W sieci krąży wiele zdjęć ubranych „śmiesznie” osób. Nie mam zamiaru się tutaj z nikogo nabijać, ale chciałabym przestrzec lub otworzyć oczy niektórym osobom.

Wiadomo moda jest zmienna, różna i indywidualna, jednak istnieją pewne zasady, wymogi estetyki, wizerunku.

Wiele osób nieświadomie popełnia modowe wpadki. Poniżej zamieszczam zdjęcia osób, których wyjście z domu wzbudziło zainteresowanie otoczenia.

Moda na polskich ulicach – to się dzieje naprawdę!!!

Zacznę od obuwia:

Ach te legginsy:

Kłopotliwa bluzka, a może stanik:

Zapomniana metka:

I na koniec źle dobrany strój:

Każde z tych zdjęć na pewno wymaga komentarza, ale nie będę tego robić – zachęcam do refleksji.

Co sądzicie o tych „kreacjach”? Które zdjęcie zwróciło Waszą uwagę? Które zaskoczyło, rozbawiło czy zniesmaczyło?

Pozdrawiam :)

Podcinajmy zniszczone włosy!

  • Napisane 28 maja 2013 o 12:32

Długie włosy są zawsze modne, dlatego często starając się je jak najszybciej zapuścić nie podcinamy ich. To podstawowy błąd!

Dziewczyny, które śledzą mojego bloga wiedzą, że namiętnie zapuszczam włosy. Obecnie są one nieco za łopatki, a docelowo mają być do talii. Podcinam włosy co miesiąc lub dwa o ok. 1-2cm. Po co? Po to, aby pozbyć się zniszczonej części włosów – jeszcze ok. 8cm. Włosy nie są rozdwojone, ale są na końcach szorstkie, suche i kruche. Możecie o nich poczytać w kategorii „Moje włosy”.

KIEDY WŁOSY WYMAGAJĄ PODCIĘCIA?

  • Mają rozdwojone końcówki.
  • Są przesuszone.
  • Mają cienkie i słabe końce.
  • Łamią się i kruszą.
  • Plączą się.

PODCINAJMY REGULARNIE KOŃCÓWKI

  • To nie przyspieszy porostu, ale ich przyrost będzie bardziej widoczny – niepodcinane włosy niszczą się, kruszą, łamią i przez to nie zauważamy przyrostu. Rosną, ale nie przybywa ich długości.
  • Pozbywamy się rozdwojonych końcówek – rozdwojone końcówki to wróg zapuszczania włosów, nic ich z powrotem nie scali, a niepodcinane rozdwojenia będą się przesuwały coraz wyżej i wyżej i tym samym coraz dłuższa część naszych włosów będzie konieczna z czasem do ścięcia.
  • Włosy regenerują się – pozbycie się zniszczonej części włosów pozwala na lepszą regenerację włosów zdrowych, dzięki temu przy prawidłowej pielęgnacji w rezultacie szybciej zapuścimy włosy i będziemy cieszyć się ich pięknem.
  • Poprawia się wygląd naszych włosów – zniszczone końcówki to coś, na co jestem uczulona. Wolę włosy do ramion piękne, zadbane i zdrowe, niż do połowy pleców ze zniszczonymi końcówkami – o zgrozo! Takie postrzępione cienkie końce wyglądają nieestetycznie i odbierają nam uroku.
  • Włosy lepiej się układają – niepodcinane końce często wywijają się nam na wszystkie strony, w dodatku zniszczone włosy z czasem zamieniają się w siano, które z pewnością nie prezentuje się najlepiej i utrudnia nam stylizację.
  •  Włosy odrosną – zniszczone włosy dobrze jest podcinać, co miesiąc, dwa o 1-2cm, gdy nie chcemy od razu decydować się na drastyczne cięcie. Przy zdrowych włosach wystarczy, gdy profilaktycznie podetniemy je 2-4 razy w roku.

Nie zapominajmy również o prawidłowej pielęgnacji i zabezpieczaniu końcówek włosów. O tym jak walczę ze swoimi suchymi końcówkami pisałam tutaj.

UWAGA!!! Przy wyborze kosmetyków zabezpieczających nasze końcówki trzeba zwracać uwagę, by nie zawierały one alkoholu, który wysusza. Wiele mgiełek i jedwabiów zawiera właśnie alkohol i przez to pielęgnacja tymi kosmetykami szkodzi naszym włosom zamiast im pomagać.

Podcinacie regularnie końcówki włosów? Jak często?

Pozdrawiam :)

BŁĘDY w ODCHUDZANIU

  • Napisane 27 maja 2013 o 18:03

Dawno nie pisałam, bo ostatnio mam pełno spraw na głowie, ale ten tydzień ze względu na Boże Ciało powinien być nieco luźniejszy :)

Dziś postanowiłam Wam napisać o najczęściej popełnianych błędach w odchudzaniu. Wiem, że taki temat na wielu portalach był już poruszany nie jeden raz, ale skoro piszę na blogu też o dietach myślę, że warto żebym zamieściła tutaj taki temat.

Ten wpis planowałam na czwartek, ale niestety nie udało mi się go zamieścić. Dlatego wyobraźcie sobie, że dziś u mnie na blogu czwartek i ta notka będzie z cyklu „Czwartek o odżywianiu” :)

Źródło: blogi.newsweek.pl

BŁĘDY W ODCHUDZANIU

  1. Brak planu – to najczęstszy błąd! Wiele osób postanawia, że od jutra się odchudza, ale nie planuje, co i jak. Warto przed rozpoczęciem diety udać się do specjalisty i skonsultować z nim swój problem z wagą. Wiadomo, że nie każdego stać na taką wizytę, albo po prostu nie ma na nią ochoty. Wtedy należy samemu zaplanować zasady diety.
  2. Nierealny cel – kolejny często popełniany błąd. Każdy chce schudnąć szybko i skutecznie, ale tak się często nie da. Nierealny cel szybko zniechęca, za to realny mobilizuje i daje motywację. Fizycznie możliwe jest zgubienie w tydzień przykładowo 5kg, ale zdrowiej będzie jeśli te 5kg zgubimy w 2-3 tygodnie.
  3. Zbyt radykalna dieta – gdy zaczniemy odchudzanie od 500kcal dziennie to organizm szybko przyzwyczai się do mniejszej ilości dostarczanej energii i po kilku tygodniach będziemy wolniej chudnąć, a po takiej diecie powrót do normalnego odżywiania gwarantuje efekt jo-jo. Ponad to na ubogiej diecie cierpi nasza uroda i zdrowie.
  4. Monotonna dieta – dieta oparta na kilku składnikach, a czasem nawet na jednym nie dostarcza do organizmu wielu składników odpowiedzialnych m. in. za metabolizm cukrów, tłuszczu czy budowę mięśni, przez co nasze odchudzanie jest mniej efektywne, a ciało traci jędrność. Często w dietach odchudzających brakuje niezbędnych olei, ziaren, warzyw.
  5. Stosowanie suplementów diety – wielu naukowców potwierdza fakt, że one nie działają. To naciąganie klienta! Bez odpowiedniej diety i aktywności fizycznej nie schudniemy.
  6. Podjadanie między posiłkami – zdarza się to prawie każdemu. Planując dietę lepiej uwzględnijmy w niej małe zdrowe przekąski, za to możemy zmniejszyć nieco porcję obiadu czy kolacji.
  7. Zbyt długie przerwy między posiłkami – będąc na diecie lepiej zaplanować więcej mniejszych posiłków niż np. 3 duże. Jedzenie co 2-3 godziny zapobiega podjadaniu. W swojej pracy spotykam się często z tym, że odchudzający się jedzą 2 razy dziennie i są przekonani, że to jest dla nich najlepsze.
  8. Unikanie śniadania – bardzo powszechny błąd nie tylko osób na diecie odchudzającej. Nie jedzenie śniadania sprawia, że jemy więcej w ciągu dnia, gorzej się czujemy i rozleniwiamy nasz metabolizm. Pomysł na zdrowe lekkie śniadanie odchudzające znajdziecie TU.
  9. Ograniczanie napojów – to prawda, że słodkie soki czy napoje gazowane tuczą, ale unikanie picia powoduje, że więcej jemy, w dodatku może się przyczynić do odwodnienia organizmu, które powoduje bóle głowy, zmęczenie, a takie samopoczucie jeszcze bardziej zniechęca do bycia na diecie. Należy wypijać w ciągu dnia ok. 2 litrów płynów np. zielona herbata, woda mineralna, soki warzywne. O tym ile pić wody pisałam tutaj.
  10. Picie zbyt dużo „na raz” – lepiej pić częściej a w mniejszych ilościach. Wypicie duszkiem 1l wody nie nawodni odpowiednio organizmu.
  11. Brak aktywności fizycznej – sama dieta odchudza, ale w połączeniu ze sportem działa lepiej. W dodatku sport zajmuje nam wolny czas i nie myślimy wtedy o jedzeniu.
  12. Jedzenie produktów light – wiele osób wierzy, że takie jedzenie jest zdrowsze i gwarantuje spadek wagi. Niekoniecznie, bo często w takich produktach obniżona jest np. zawartość cukru, ale za to podwyższona zawartość tłuszczu. Warto więc przy zakupie takich produktów uważnie czytać etykiety.
  13. Częste ważenie się – to może mobilizować, ale również demotywować. Waga w ciągu dnia może wahać się 1-2kg. Poza tym w czasie odchudzania – zwłaszcza gdy ćwiczymy – waga może ani drgnąć za to ubywają nam centymetry w talii, biodrach. Bardzo często to obserwuję u swoich klientek: tracą tylko 1kg tygodniowo, a w talii ubywa im 6-10cm, w biodrach 2-3cm itd.
  14. Używamy genów, jako wymówki – to prawda, że niektórzy mają wrodzony spowolniony metabolizm, ale nie oszukujmy siebie samych! Siedzenie przed TV i objadanie się to nie geny. Jeżeli mimo starań nie udaje nam się schudnąć trzeba udać się do specjalisty, zrobić badania i szukać odpowiedniej dla siebie indywidualnej diety.
  15. Tłumaczenie swojej nadwagi „wiekiem” – z wiekiem nasz metabolizm spowalnia i coraz trudniej jest nam schudnąć, jednak nie należy od razu się poddawać. Wystarczy trochę chęci i wysiłku, a na pewno uda się zgubić zbędne kilogramy.

Źródło: w-spódnicy.ofemin.pl

O czymś zapomniałam? Piszcie w komentarzach, jakie Wam zdarza się popełniać błędy będąc na diecie.

Pozdrawiam :)

 

Regenerująco – nawilżająca DOMOWA MASKA do włosów

  • Napisane 22 maja 2013 o 16:37

REGENERUJĄCO – NAWILŻAJĄCA maska do włosów

Opiszę Wam maskę, która świetnie nawilża i regeneruje włosy. Taka maska – jak sama nazwa na to wskazuje – szczególnie polecana jest do włosów suchych i zniszczonych, a więc prawie do każdych.

Większość włosów kobiet to włosy zniszczone.

Niszczy je prostowanie, suszenie suszarką, ocieranie o ubrania, spanie w mokrych włosach itd.

 

Tylko zregenerowane włosy będą zdrowo rosły i pięknie wyglądały.

SKŁAD MASKI:

  • baza – jeśli Wasze włosy lubią się z proteinami polecam Kallos Latte – według mnie jedna z najlepszych masek do tuningowania. Jeśli nie lubią protein może być np. Garnier Avocado&Karite,

  • żółtko jaja,

  • 1-2 łyżki mąki ziemniaczanej ,

  • łyżka oleju – u mnie najczęściej kokosowy, oleje opisywałam Wam już TU,

  • 2 kapsułki witaminy E,

  • ½ łyżeczki gliceryny,

    Glicerynę i witaminę E opisywałam już tutaj .

  • kilka kropel nafty kosmetycznej ok. 9-10 – wpis o nafcie znajdziecie TU,

  • opcjonalnie łyżeczka miodu.

Na temat domowych dodatków do masek: mąka ziemniaczana, żółtko jaja, miód – możecie poczytać tutaj.

Wszystkie składniki mieszam ze sobą i nakładam na suche włosy przed myciem. Taką maskę najlepiej trzymać w foliowym czepku przez min. 1h.

Wystarczy raz w tygodniu zastosowanie takiej regenerująco-nawilżającej kuracji na włosy.

Uwielbiam tą maskę, ponieważ efekty są widoczne już po pierwszym nałożeniu. Włosy wyglądają „jak z reklamy”, są sypkie i błyszczące, a do tego miękkie i bardzo nawilżone.

 

Stosujecie podobne maski przynajmniej raz w tygodniu?

Pozdrawiam :)

Odżywki Schaumy

  • Napisane 21 maja 2013 o 12:46

Nieco ponad miesiąc temu pisałam Wam o zakupie odżywek Schaumy. Nadszedł czas na ich recenzję. Stosowałam je na różne sposoby przy okazji każdego mycia włosów.

Odżywka do włosów łamliwych i rozdwajających się (czarna)

Producent obiecuje:

Schauma z cennym olejkiem arganowym i kwiatem wanilii jest sekretną bronią przeciwko rozdwojonym końcówkom i łamliwym włosom. Formuła dogłębnie penetruje włókna włosa, gdzie regeneruje ubytki i zapobiega kolejnym uszkodzeniom. W widoczny sposób naprawia zniszczone końcówki.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Panthenol, Hydrolyzed Keratin, Argania Spinosa Kernel Oil, Isopropyl Myristate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Stearate, Sodium Methylparaben, Parfum, Polyquaternium-37, Glycerin, Dicaprylyl Carbonate, Benzyl Salicylate, Limonene, Linalool, Lauryl Glucoside, CI 47005, CI 16035, CI 42090.

Odżywka do włosów suchych i zniszczonych (złota)

Producent obiecuje:

Zawiera masło shea i ekstrakt z kokosa. To one zapewniają włosom zmęczonym i zniszczonym właściwą pielęgnację i nawilżenie. Wygładzają i nadają zdrowy wygląd. W składzie kosmetyków Schauma Odbudowa i Pielęgnacja znajdziemy także unikalną kombinację witamin, które w przeciwieństwie do masła shea, działają na zewnętrzną powierzchnię włosa.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Paraffinum Liquidum, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Amodimethicone, Butyrosperum Parkii, Cocos Nucifera, Panthenol, Niacinamide, Ceteareth-20, Glyceryl Stearate, Trideceth-5, Glycerin, Trideceth-10, Propylene Glycol, Lactic Acid, Citric Acid, Parfum, Coumarin, Phenoxyethanol, Sodium Methylparaben. (15.11.2008)

Moje odczucia.

Odżywki są tak podobne do siebie w działaniu (przynajmniej na moich włosach), że nie będę opisywać ich osobno.

PLUSY

  • gęsta i wydajna,
  • nie obciąża włosów,
  • łatwiej się po niej rozczesują włosy,
  • nadaje się do tuningowania (to, co już pisałam na temat tuningowania znajdziecie TU , TU i TU .
  • na moich włosach zdała egzamin jedynie, jako odżywka b/s – nakładałam ją po myciu i nie spłukiwałam,
  • tania – kosztuje standardowo ok. 7-8 zł, mnie udało się trafić na promocję i za jedną zapłaciłam 4,99zł.

MINUSY

  • niestety daleko w składzie występują cenne dla moich suchych włosów: olejek arganowy czy masło shea,
  • nie nadaje się na moje włosy, jako odżywka d/s,
  • odżywka nie nawilża wystarczająco moich bardzo suchych z natury włosów,
  • czarna okropnie pachnie – jak bardzo tani stary krem,
  • złota też ma nie za przyjemny zapach, ale do przeżycia.

Na pewno już nie kupię tych odżywek.

Któraś z Was stosowała te odżywki? Jak się u Was sprawdziły?

Pozdrawiam :)

Puszysty SERNIK bez spodu

  • Napisane 18 maja 2013 o 13:50

Po raz pierwszy piekłam sernik bez spodu według tego przepisu i przyznam, że wyszedł w smaku idealny. Dosłownie rozpływał się w ustach, aż mąż się zdziwił jak to zrobiłam, że jest taki puszysty. W dodatku ten sernik jest bardzo prosty i szybki w wykonaniu.

SERNIK bez spodu

Składniki:

  • 200 g masła lub margaryny (dałam masło)
  • 250 g cukru
  • 1 łyżka rumu (dałam ½ aromatu rumowego i 1 łyżeczkę tequili)
  • 4 jajka
  • 1 kg twarogu (dałam gotowy zmielony twaróg sernikowy)
  • 2 torebki budyniu waniliowego (akurat miałam śmietankowy)
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • cukier puder do posypania

Tłuszcz, cukier i rum utrzeć na puszystą masę. Stopniowo dodawać jajka, ser oraz budyń w proszku. Całość wymieszać z sokiem i skórką z cytryn.

Spód tortownicy (24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, wysmarować tłuszczem. Do formy wyłożyć masę serową i piec około 60 minut w 175°C.

Po upieczeniu zostawić ciasto na godzinę w formie, następnie wyjąć i ostudzić.

Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

Mój sernik wyszedł trochę nierówny, bo nie miałam sztywnego pergaminu do wyłożenia formy i zastąpiłam go folią. Miękka folia pozatapiała się w surowy rzadki jeszcze sernik. Mimo to sernik wyszedł bardzo smaczny i zdecydowanie zaliczam go do moich ulubionych.

Najbardziej mi smakują takie serniki bez ciasta i bez żadnych dodatków typu bakalie czy świeże owoce.

Lubicie serniki? Jaki jest Wasz ulubiony?

Pozdrawiam :)

 

 

MLEKO – co ma w sobie cennego?

  • Napisane 17 maja 2013 o 16:26

Dlaczego warto pić mleko?

Mleko zawiera 9 cennych składników, które są nam potrzebne do funkcjonowania.

  1. BIAŁKO – podstawowy budulec naszych komórek i tkanek.
  2. WITAMINA D – niezbędna dla zdrowych kości; warunkuje prawidłowe funkcjonowanie komórek m. In. mięśni, nerwów, mózgu.
  3. FOSFOR – razem z wapniem i witaminą D pomaga dbać o zdrowe i mocne kości.
  4. WITAMINA B2 (ryboflawina) – dzięki niej jedzenie zamieniane jest na energię; niezbędna w rozwoju układu nerwowego.
  5. WITAMINA B12 (kobalamina) – bierze udział w tworzeniu i dojrzewaniu krwinek czerwonych; uczestniczy w procesie przemiany tłuszczów i węglowodanów.
  6. POTAS – pomaga w utrzymaniu prawidłowego ciśnienia krwi; umożliwia przewodzenie impulsów przez nerwy; aktywuje wiele enzymów.
  7. WITAMINA A – wpływa korzystnie na wzrok, zdrową skórę i system odpornościowy.
  8. NIACYNA – uczestniczy w procesach regulacji cukru we krwi, poziomu cholesterolu oraz wpływa korzystnie na kondycję skóry.
  9. WAPŃ – jeden z podstawowych składników kości i zębów, niezbędny do prawidłowego rozwoju układu kostnego; umożliwia funkcjonowanie mięśni i przewodnictwo nerwowe.

Mleko działa pozytywnie na różne aspekty naszego zdrowia.

  • Rozwój dzieci – pijące mleko dzieci mają silniejsze kości i rzadziej występuje u nich nadwaga.
  • Mniejsze ryzyko cukrzycy typu II – według naukowców z Harvardu spożywanie niskotłuszczowych produktów mlecznych może obniżyć ryzyko wystąpienia cukrzycy typu II nawet o 20% w porównaniu do niepijących mleka.
  • Więcej krwinek czerwonych – dzięki witaminie B12 pomagającej w budowie krwinek czerwonych, które transportują tlen i substancje odżywcze do wszystkich tkanek organizmu.
  • Mocne kości – mleko pomaga zapobiegać osteoporozie.
  • Piękne zęby – sprawia, że zęby są mocniejsze i zdrowsze.
  • Mocniejsze mięśnie – kanadyjscy naukowcy dowiedli, że spożywanie odtłuszczonego mleka po treningu wpływa korzystnie na przyrost masy mięśniowej. Mleko wspomaga regenerację mięśni.
  • Ciśnienie w normie – dzięki zawartości w mleku potasu.
  • Sprawność umysłowa – szczególnie korzystnie picie mleka wpływa na pamięć, dzięki zawartości witamin z grupy B oraz węglowodanów.
  • Odporność – mleko wzmacnia system immunologiczny człowieka.
  • Profilaktyka chorób cywilizacyjnych – spożywanie mleka i produktów mlecznych, zwłaszcza fermentowanych zalecane jest w profilaktyce: schorzeń układu pokarmowego, chorób metabolicznych, chorób układu krążenia, a także otyłości.
  • Smukła sylwetka – spożywanie mleka i produktów mlecznych odtłuszczonych wspomaga odchudzanie. Dzięki zawartości w mleku witaminy D i wapnia można łatwiej pozbyć się zbędnych kilogramów. Mleko wspiera redukcję tłuszczu bez utraty masy mięśniowej.
  • Dla urody – witamina A zawarta w mleku ma zbawienny wpływ na naszą cerę.

Warto wypijać 1-2 szklanki mleka dziennie, niezależnie od wieku!

Lubicie mleko? Ile szklanek dziennie wypijacie?

Pozdrawiam :)

 

ZUPA – dlaczego powinniśmy ją jeść?

  • Napisane 16 maja 2013 o 15:54

Zupa to bardzo smaczne i zdrowe danie, a mimo to wielu z nas woli koleta z ziemniakami lub makaron z sosem. Dlaczego tak jest?

Mam nadzieję, że mój wpis przekona Was do jedzenia zup :)

Zalety zup:

  • To źródło witamin zwłaszcza, gdy zawierają odpowiednio dużo warzyw.
  • Są o wiele łatwiej trawione, niż posiłki o stałej konsystencji.
  • Zawierają mało kalorii, dzięki czemu łatwiej nam schudnąć lub utrzymać zgrabną sylwetkę. Przykładowo: 1 talerz pomidorowej (ok. 250ml) z 5 łyżkami ryżu = 50g kotleta schabowego.
  • Szybko daje uczucie sytości – idealna dla osób odchudzających się.
  • Gotowanie zup jest bardzo proste. Wystarczą ulubione warzywa (świeże lub mrożone). Składniki te gotujemy doprawiamy i gotowe! Do zupy można dodać np. makaron, ryż, mięso.
  • Są uniwersalne – każdy znajdzie swoją ulubioną. Można je dowolnie doprawiać: słone, kwaśne, pieprzne itd. Można w upalne dni ugotować chłodnik, a dla smakoszy wykwintnych dań idealna będzie zupa krem.
  • Jedzenie zup w zimowe dni pomaga zapobiegać przeziębieniom.
  • Ciepła zupa szybciej rozgrzewa organizm niż np. kotlet.
  • To sposób na szybki obiad.
  • Są tanie – praktycznie w każdej chwili możemy je ugotować z tego, co posiadamy w lodówce, spiżarce.
  • Dostarczają organizmowi wody – gaszą pragnienie.

Zdjęcie mojej zupy, którą najczęściej gotuję :)

 

A Wy gotujecie zupy? Jaka jest Wasza ulubiona?

Pozdrawiam :)

Zioła na porost włosów – jak u mnie zadziałały?

  • Napisane 15 maja 2013 o 12:19

O własnej wcierce na porost włosów pisałam Wam tutaj – znajdziecie też tutaj na nią przepis.

Stosowałam ją dokładnie 3 tygodnie i 3 dni z dwudniową przerwą. Na tyle wystarczyła mi ugotowana porcja ok. 130ml.

Wcierkę wcierałam najczęściej rano i wykonywałam przy tym krótki – 3 minutowy masaż skóry głowy.

Z pewnością jeszcze lepsze efekty można by uzyskać wcierając tą miksturę dwa razy dziennie i wykonując przy tym dłuższy masaż.

Ale do rzeczy.

Jak zadziałała u mnie ziołowa wcierka?

  • Pierwsze co zauważyłam to, że przedłużyła się świeżość włosów. To pewnie za sprawą zawartego we wcierce alkoholu.

  • Włosy po wcierce uniesione były u nasady.

  • Pojawiło się po niej wiele baby hair, dzięki czemu włosy widocznie zgęstniały.

  • W trakcie tej kuracji nie znalazłam ani jednej rozdwojonej końcówki, a zwykle w każdym miesiącu zmuszona byłam podcinać włosy 1-2 cm z powodu rozdwojonych końców.

  • Zauważyłam też, że włosy bardziej mi się błyszczą, nie są matowe i nabrały żywszego koloru.

  • Zmniejszyło się wypadanie. Wcześniej w trakcie czesania na grzebieniu było ok. 5-8 włosów, a po wcierce 2-3.

  • Przyrost włosów nie zwiększył się w znaczący sposób. Zwykle moje włosy rosną 1-1,5 cm na miesiąc – w tym miesiącu 1,5-2 cm – zależy w którym miejscu: na skroniach rosną mi zdecydowanie szybciej, za to z tyłu głowy już wolniej.

Mimo że włosy nie urosły dużo szybciej to wcierka wzmocniła moje włosy i nadała im zdrowego wyglądu. Na pewno jeszcze wrócę do takiej kuracji.

Wady wcierki:

  • po jej użyciu trzeba uważać, żeby nie opierać się głową np. o jasną poduszkę, kanapę – zanim wcierka wyschnie, brudzi na zielonkawy kolor,
  • ma typowo ziołowy zapach – mi do końca nie przypadł do gustu.

Dla przypomnienia – jak zmieniły się moje włosy w trakcie ostatniego miesiąca.

Dacie się namówić na stosowanie takiej wcierki? Czy raczej Was zniechęciła ta recenzja?

Pozdrawiam :)